Reklama

Zaległe pieniądze ubezpieczonych leżą na razie w ZUS-ie

Do zaległych składek emerytalnych ZUS doliczał w latach 1999-2005 średnio 9,9 proc. odsetek rocznie. W tym czasie OFE zarabiały dla swoich członków około 13 proc. każdego roku

Publikacja: 16.05.2006 08:14

ZUS szacuje, że do otwartych funduszy emerytalnych powinien przekazać jeszcze maksymalnie 4,5-5 mld zł zaległych składek. Dług powstaje z przyczyn technicznych. - Głównym powodem jest brak identyfikacji osób - mówi Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS-u. - Zwykła literówka w nazwisku sprawia, że system nie przesyła składki na dane konto.

Rzecznik ZUS dodaje, że dopóki ubezpieczony lub płatnik sam nie odkryje pomyłki, nie zostanie ona uwzględniona. - Błąd zostanie skorygowany po interwencji osoby zainteresowanej - mówi Przybylski.

Niskie oprocentowanie

Najwięcej niepoprawnych deklaracji przekazano do Zakładu w latach 1999-2001. Tylko w 1999 r. trafiło tu 200 mln dokumentów. Nie wszyscy pracodawcy wypełnili je poprawnie. Podstawowe pytanie brzmi: ile i komu należą się zaległe pieniądze?

Przez 6 lat, do 2005 r., wszystkie fundusze z tytułu zaległych składek dostały 2,6 mld zł. Jeśli dodamy do tego nieprzekazane jeszcze 4,5-5 mld zł, daje to 7,1-7,6 mld zł. Ta kwota powinna już dawno trafić na rachunki klientów funduszy i pracować na przyszłe emerytury.

Reklama
Reklama

Do zaległych składek doliczane są odsetki. W pierwszych 4 latach oprocentowanie było dość wysokie (w 2001 r. sięgnęło 30 proc.). Średnio na rok wynosiło 22 proc. W 2003 r. zobowiązania ZUS-u wobec członków OFE przejął Skarb Państwa. Od tej pory zaległości są przekazywane w formie obligacji skarbowych. W ostatnich 3 latach oprocentowanie nie przekroczyło 7,3 proc. W drugim kwartale 2006 r. spadło do 4,15 proc. Tymczasem OFE zarabiają dla swoich członków coraz więcej. Pod koniec 2005 r. średnia roczna stopa zwrotu wyniosła 15 proc.

Problemy po śmierci

Zgodnie z wcześniejszymi planami ZUS-u (oraz ustawą o spłacie zadłużenia Zakładu wobec OFE) zaległe środki powinny trafić na konta funduszy emerytalnych do końca 2007 r. Ale w ubiegłym tygodniu, na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej, Ireneusz Fąfara, wiceprezes ZUS odpowiedzialny za finanse, zastanawia się, czy okresu przekazywania składek nie przesunąć do końca 2009 r. Dla Powszechnych Towarzystw Emerytalnych oznacza to mniejsze wpływy z opłat od członków OFE. - Towarzystwa pobierają od zaległych składek inną opłatę niż gdyby były one przekazywane w terminie - mówi Iwona Hykawy, członek zarządu PTE Allianz. - Np. w Allianz opłata ta wynosiła w 1999 r. 6,5 proc., a obecnie - 4 proc. Składki, które jeszcze nie zostały przekazane, nie tworzą aktywów funduszu, czyli pobierana przez towarzystwa opłata za zarządzanie jest niższa.

Iwona Hykawy zwraca uwagę na fakt, że PTE, otrzymując obligacje zamiast gotówki, pozbawione są możliwości decydowania o sposobie lokowania środków członków funduszy emerytalnych. Trudności pojawiają się też w razie śmierci klienta. Osoby uprawnione do wypłaty z konta ubezpieczonego nie dostają od razu całej kwoty. Natomiast OFE ponosi dodatkowe koszty obsługi, przelewu lub przekazu zaległych środków, jeśli takie wpłyną.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama