ZUS szacuje, że do otwartych funduszy emerytalnych powinien przekazać jeszcze maksymalnie 4,5-5 mld zł zaległych składek. Dług powstaje z przyczyn technicznych. - Głównym powodem jest brak identyfikacji osób - mówi Przemysław Przybylski, rzecznik ZUS-u. - Zwykła literówka w nazwisku sprawia, że system nie przesyła składki na dane konto.
Rzecznik ZUS dodaje, że dopóki ubezpieczony lub płatnik sam nie odkryje pomyłki, nie zostanie ona uwzględniona. - Błąd zostanie skorygowany po interwencji osoby zainteresowanej - mówi Przybylski.
Niskie oprocentowanie
Najwięcej niepoprawnych deklaracji przekazano do Zakładu w latach 1999-2001. Tylko w 1999 r. trafiło tu 200 mln dokumentów. Nie wszyscy pracodawcy wypełnili je poprawnie. Podstawowe pytanie brzmi: ile i komu należą się zaległe pieniądze?
Przez 6 lat, do 2005 r., wszystkie fundusze z tytułu zaległych składek dostały 2,6 mld zł. Jeśli dodamy do tego nieprzekazane jeszcze 4,5-5 mld zł, daje to 7,1-7,6 mld zł. Ta kwota powinna już dawno trafić na rachunki klientów funduszy i pracować na przyszłe emerytury.