Emisja akcji Centrozapu w ramach układu z wierzycielami opóźni się. Został on zatwierdzony w grudniu 2005 roku. W styczniu b. r. wpłynęło zażalenie ze strony spółki Chemet (jeden z wierzycieli). Katowicki Sąd Okręgowy je odrzucił, jednak uchylił postanowienie o zatwierdzeniu układu i skierował je do ponownego rozpatrzenia. Dlaczego? Wskazał uchybienia formalne, wymagane ustawą "Prawo upadłościowe i naprawcze". Zabrakło m.in. stanowiska sądu rejonowego na temat zgody UOKiK (wiźkszościowymi akcjonariuszami staną siź NFOŚ, Stalexport i ING BSK).

Centrozap zapewnia, że posiada pismo, w którym urząd stwierdza, że zamiar koncentracji, nastźpujący w toku postźpowania upadłościowego, nie podlega zgłoszeniu do UOKiK-u.

Drugim uchybieniem sądu rejonowego było to, że nie przesłał do sądu okręgowego wyliczeń odnośnie do tego, ile kapitału powinien objąć każdy z wierzycieli. Te dane są kluczowe, ponieważ postanowienie układowe kieruje siź wtedy bezpośrednio do Krajowego Rejestru Sądowego, co jest równoznaczne z podwyższeniem kapitału.

Ireneusz Król, prezes Centrozapu, podchodzi do decyzji sądu ze spokojem. - Najważniejsze, że zażalenie Chemetu nie poskutkowało. Centrozap jest pierwszym przedsiźbiorstwem, które korzysta z ustawy "Prawo upadłościowe i naprawcze".

W oczekiwaniu na decyzjź sądu, 12 maja zawieszono obrady WZA spółki, które miało przegłosować podwyższenie kapitału zakładowego z 13,6 mln do 163,7 mln zł. Do obrotu na GPW mogłoby trafić ok. 1,6 mld akcji o wartości nominalnej 10 gr.