Reklama

O zarobkach prezesów spółek giełdowych, czyli...jak nawróciliśmy Opoczno

Teraz wszyscy wiedzą, że były prezes otrzymał niemałe pieniądze za swoje "sukcesy"

Publikacja: 19.05.2006 09:07

Jakiś czas temu pozwoliłem sobie napisać komentarz zatytułowany "Ład korporacyjny według Opoczna". Ukazał się przy tekście koleżanki redakcyjnej, w którym wytknęła producentowi płytek próbę ukrycia rzeczywistych zarobków byłego szefa firmy, Sławomira Frąckowiaka (zrezygnował z funkcji w listopadzie).

Przypomnijmy: spółki giełdowe mają obowiązek informować akcjonariuszy o wynagrodzeniach swoich szefów. Niektóre niechętnie się do tego odnoszą (bo czym tu się chwalić, gdy na przykład prezes zarabia krocie, a spółka ledwo wiąże koniec z końcem). Ale jak mus, to mus. Bez wyjątku. No, może nie do końca. Stojąca na straży porządku rynku kapitałowego Komisja Papierów Wartościowych i Giełd może zezwolić spółce na niepodawanie niektórych informacji. Spółka musi mieć jednak niezły argument, aby uzyskać taką zgodę.

W ubiegłym roku udało się to jedynie węgierskiemu koncernowi paliwowemu MOL. Dla innych Komisja pozostała nieubłagana.

Firmy wyciągnęły z tego naukę i w tym roku grzecznie informują o wynagrodzeniach zarządu w przesyłanych systematycznie raportach rocznych. Wszystkie, z wyjątkiem Opoczna, które w marcu przekazało niepełne dane o wynagrodzeniu otrzymanym przez S. Frąckowiaka. Jak nam tłumaczyła spółka, zrobiła to właśnie na prośbę byłego szefa.

Finał tego całego zabiegu był taki, że w końcu producent płytek musiał ujawnić, ile pieniędzy otrzymał były szef. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, co chyba nie zaskoczyło nikogo (no, może poza Opocznem), nakazała spółce uzupełnienie raportu. Wartość wynagrodzenia "rozmnożyła się" z 1,3 miliona do prawie 4,2 miliona złotych.

Reklama
Reklama

Wróćmy do wspomnianego na początku komentarza. Wskazałem w nim, że Opoczno zapowiedziało (w tym samym w raporcie rocznym zawierającym niekompletne dane o zarobkach), że będzie stosować zasady ładu korporacyjnego. Wszystkie. Deklaracja godna podziwu. Większość spółek ma zastrzeżenia przynajmniej do niektórych punktów kodeksu dobrych praktyk i ich nie stosuje. Ale wówczas musi się do tego publicznie przyznać i uzasadnić swoją postawę.

Przypomniałem jednocześnie zarządowi treść zasady numer 39 owego kodeksu. Głosi: "łączna wysokość wynagrodzeń wszystkich, a także indywidualna każdego z członków zarządu w rozbiciu dodatkowo na poszczególne jego składniki powinna być ujawniana w raporcie rocznym razem z informacją o procedurach i zasadach jego ustalania".

Efekt? Zapraszam do lektury najnowszego raportu kwartalnego Opoczna. Znajdziemy tam oświadczenie zarządu, nawiązujące do raportów rocznych. Czytając między wierszami wywnioskujemy, że zarząd bije się w pierś za to, że wcześniej nie opublikował kompletnych danych. Uczynił to teraz, i to - jak nakazuje zasada nr 39 - w rozbiciu na poszczególne składniki wynagrodzenia członków zarządu. Opoczno pamiętało teraz również zasadę nr 27, która z kolei nakazuje ujawnienie informacji z podobną szczegółowością odnośnie do członków rady nadzorczej. I te wszystkie dane teraz są jawne.

Brawo! Chyba nie bolało? Co prawda teraz wszyscy wiedzą, że były prezes otrzymał niemałe pieniądze za swoje "sukcesy" (dobrze pamiętamy jego wypowiedzi towarzyszące ofercie publicznej o rosnących zyskach Opoczna, z których wyszło, co wyszło... ach, te kilkakrotnie obniżane prognozy...) i niektórych może to mierzić. Ale nie ma tego złego...

Firma może teraz uchodzić za najbardziej przejrzystą - przynajmniej w kwestii wynagrodzeń menedżerów i nadzorców - bo tak szczegółowych danych trudno doszukać się w raportach innych spółek giełdowych.

A teraz panowie menedżerowie, pora wziąć się za poprawę wyników. Tu, niestety, nie mam dla was żadnych przypomnień ani wskazówek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama