Simple posiada nieduży - 18-proc. pakiet akcji Simple sp. z o.o. Firma z Dąbrowy Górniczej była w przeszłości przedstawicielstwem giełdowej spółki na południową Polskę. Nadal sprzedaje jej produkty - systemy do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP). W 2005 r. miała 8 mln zł obrotów i ponad 1 mln zł zysku netto.
- Chcemy przejąć 100-proc. kontrolę nad tą firmą - zapowiedział Janusz Bąk, prezes Simple. Giełdowa spółka nie ma wolnych środków, żeby zapłacić należność. Dlatego musi podnieść kapitał. - Albo nowe papiery obejmą od razu właściciele Simple sp. z o.o., którymi są osoby fizyczne, albo inwestor finansowy, który kupi nasze walory, a my uregulujemy płatność gotówką - mówił J. Bąk.
Prezes nie chciał rozmawiać na temat kwoty, jaką Simple będzie musiało wyłożyć za akcje swojego imiennika. - Cena wciąż pozostaje przedmiotem negocjacji. Mogę jednak ujawnić, że poruszamy się wokół 10 mln zł - stwierdził. Źeby pozyskać taką sumę, Simple powinno wypuścić ok. 1 mln papierów (wczoraj wyceniane były na giełdzie na 9,35 zł.). Obecnie kapitał spółki dzieli się na nieco ponad 2 mln akcji. To oznacza, że nowi udziałowcy kontrolować będą ok. 30 proc. kapitału. Nie wiadomo jeszcze, co Simple sp. z o.o. zrobi z 9-proc. pakietem akcji Simple, który posiada. - Prowadzimy rozmowy na ten temat. W grę wchodzi kilka wariantów. Spółka może przed fuzją pozbyć się naszych akcji, a pieniądze wezmą obecni udziałowcy. To obniży cenę, jaką będziemy musieli wyłożyć za jej papiery. Możemy też przejąć firmę z pakietem naszych akcji, które potem sprzedamy inwestorowi, pozyskując pieniądze na kolejne inwestycje - powiedział J. Bąk.
Według prezesa emisja akcji i fuzja spółek będą możliwe w III kwartale. - Najpierw zgodę na podniesienie kapitału muszą wyrazić nasi akcjonariusze na zgromadzeniu zwołanym na 22 czerwca - przypomniał.
Firma urośnie