Zarząd Boryszewa, po konsultacjach z radą nadzorczą podjął decyzję o nieproponowaniu wypłacania dywidendy za 2005 r. Cały zysk netto, w wysokości 6,6 mln zł, ma być przeznaczony na kapitał zakładowy. - Zysk jednostkowy nie był wysoki, za to duże pieniądze pochłonęły inwestycje. Z tego powodu, w tym roku zarząd proponuje odstąpić od zasady wypłaty 1/3 zysku akcjonariuszom. Po zakończeniu inwestycji i poprawie wyników jednostkowych, chcemy wrócić do tej zasady - uważa Krzysztof Sędzikowski, prezes Boryszewa.

Druga zła wiadomość dla akcjonariuszy Boryszewa, to rezygnacja Krzysztofa Sędzikowskiego z funkcji prezesa. Dotychczasowe stanowisko będzie piastował tylko do 30 czerwca. Do tego dnia zgodził się też kierować Impexmetalem. Przypomnijmy, że Krzysztof Sędzikowski został prezesem Boryszewa w lipcu ubiegłego roku. Pracował m.in. nad zwiększeniem wartości spółek wchodzących w skład grupy kapitałowej i podniesieniem ich rentowności. Następnie firmował planowane połączenie Boryszewa z Impexmetalem. W listopadzie 2005 r. był już prezesem obu przedsiębiorstw. W ostatni piątek złożył rezygnację. Dlaczego? - Z powodów osobistych - krótko mówi K. Sędzikowski. Co ciekawe, jego poprzednik w Boryszewie, Sławomir Masiuk, również odszedł na własną prośbę.

Inwestorzy z Krzysztofem Sędzikowskim, który wcześniej był prezesem KGHM i Frantschach Świecie (teraz Mondi Packaging) wiązali duże nadzieje. Gdy zaczął kierować Boryszewem, akcje tej spółki kosztowały 20,4 zł. W piątek były prawie o 30 proc. droższe. Wczoraj po 8,8-proc. spadku kosztowały 24 zł. Dużo więcej na wartości zyskiwały walory Impexmetalu. Gdy Krzysztof Sędzikowski został prezesem tej spółki, kurs jej akcji wynosił 55,2 zł. W ostatni piątek za walory Impexmetalu trzeba było zapłacić już o 136 proc. więcej. Wczoraj, po 6,9-proc. zniżce, kosztowały 121,5 zł. Na znalezienie odpowiednich osób do pokierowania Boryszewem i Impexmetalem akcjonariusze mają ponad 5 tygodni. - 29 czerwca odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy, w porządku obrad są zmiany w zarządzie - twierdzi K. Sędzikowski.

Czy zmiany we władzach Boryszewa i Impexmetalu wpłyną na przebieg ich połączenia? - W ostatnim raporcie bieżącym informowaliśmy, że fuzja przesunie się o 3-4 miesiące w związku z restrukturyzacją w Elanie i w niemieckiej firmie Kuag Elana. Zmiana terminu nie ma związku z moim odejściem, ale z koniecznością wprowadzenia zmian w tych zakładach - uważa K. Sędzikowski. Chodzi m.in. o opracowanie dla nich nowych, długoterminowych prognoz finansowych i ich weryfikacji przez BDO Polska.