Reklama

Euronext dla NYSE?

Z kim połączy się Euronext? Wczoraj oficjalną propozycję przejęcia giełdowego sojuszu złożyła nowojorska giełda NYSE Group. Daje 8 mld euro w gotówce i akcjach

Publikacja: 23.05.2006 07:59

W piątek z inicjatywą fuzji wyszła niemiecka Deutsche Boerse. Euronext, skupiający rynki w Paryżu, Amsterdamie, Brukseli i Lizbonie, musi więc zdecydować, czy wspólnie z Amerykanami chce tworzyć pierwszą prawdziwie globalną giełdę, czy z Deutsche Boerse u boku chce dominować w Europie. Połączenie z giełdą nowojorską oznaczałoby stworzenie rynku, na którym notowano by spółki o łącznej wartości 27 bln USD, trzy razy większej od następnej giełdy w kolejności i równej sumie kapitalizacji firm z czterech następnych parkietów.

Udziałowcy zdecydują

Wczoraj po południu zarząd Euronextu miał rozważyć obie ścieżki dalszego rozwoju. Jedną z nich może rekomendować akcjonariuszom podczas dzisiejszego walnego zgromadzenia. Ostatecznie to udziałowcy Euronextu zdecydują, którą ofertę przyjąć.

Amerykanie proponują za każdą akcję Euronextu gotówkę i papiery firmy, która powstałaby z połączenia z NYSE Group. W sumie za papier giełdowego sojuszu jego udziałowcy mogą otrzymać równowartość 71 euro (75 euro licząc ze specjalną dywidendą). Odpowiada to z grubsza ich ostatnim notowaniom.

Deutsche Boerse dotąd nie ujawniła warunków finansowych operacji połączenia z Euronextem. Według wczorajszych doniesień dziennika "Financial Times", Niemcy mieli zaproponować fuzję, polegającą na wymianie papierów, dającą w przeliczeniu 90 euro za każdą akcję Euronextu, czyli znacznie hojniejszą od propozycji amerykańskiej. Deutsche Boerse zdementowała te spekula-

Reklama
Reklama

cje.

Niemcy wciąż negocjują

Według Reto Francioniego, szefa Deutsche Boerse, połączenie z Euronextem to najlepszy wybór dla giełdy z Frankfurtu. Euronext jednak konsekwentnie odrzucał starania Niemców i teraz wydaje się faworyzować plany NYSE Group. Mimo to Niemcy nie składają broni. Giełda we Frankfurcie zapewniła w oświadczeniu, że jest w stałym kontakcie z Euronextem, a rzecznik niemieckiego rządu Ulrich Wilhelm powiedział agencji Reutera, że fuzja obu europejskich gigantów byłaby korzystna dla tutejszego sektora finansowego i mogłaby przyczynić się do przyspieszenia tempa rozwoju gospodarczego w Unii Europejskiej.

Wszystko ustalone

Amerykanie proponują, by na czele NYSE Euronext - taki szyld ma mieć nowa instytucja - stanął John Thain, obecny dyrektor generalny NYSE Group. Jean-Francois Theodore, szef Euronextu, byłby jego zastępcą, odpowiedzialnym za działania w Europie.

Firma miałaby siedzibę w Nowym Jorku, lecz zgodnie z wolą Euronextu zachowano by "federalny" charakter organizacji, czyli każdy z parkietów składowych miałby sporą autonomię. Tu rodzą się kwestie sporne dotyczące nadzoru nad rynkiem. Dla francuskiego ministra finansów Thierry Bretona najważniejszą sprawą jest zachowanie przez lokalny nadzór kontroli nad francuskimi firmami. Według niektórych ekspertów, wejście NYSE do Europy jest dla Nowojorczyków sposobem na ominięcie obowiązujących notowane w Stanach spółki surowych przepisów dotyczących sprawozdawczości, narzuconych przez ustawę Sarbanesa-Oxleya. Dlatego w Nowym Jorku coraz mniej chźtnie plasują akcje spółki spoza USA.

Reklama
Reklama

NYSE ocenia korzyści z połączenia z Euronextem na 375 mln USD. Oszczędności, wynikające m.in. z większej skali obrotu i połączenia platform handlu, w przypadku konsolidacji z Deutsche Boerse analitycy szacowali na 250 mln euro, czyli ok. 320 mln USD.

NYSE liczy na połączenie z Euronextem, ponieważ na podbój Europy ruszyła także jej rywalka zza miedzy, giełda Nasdaq. W wyniku stopniowego zwiększania udziałów ma już ponad jedną czwartą akcji London Stock Exchange, na którą wcześniej zakusy miały Deutsche Boerse i Euronext, a nieoficjalnie także i NYSE.

Trzy pytania

Johannes Thormann

analityk WestLB z Duesseldorfu

"Partnerów muszą szukać giełdy średniej wielkości"

Reklama
Reklama

Czy to dobrze, że europejskie giełdy się

łączą?

Jeden parkiet o dużej płynności to zdecydowanie dobry pomysł dla europejskiego rynku. Pytanie tylko, jakie podmioty powinny się łączyć. Najlepsza dla Europy byłaby fuzja Deutsche Boerse

i Euronextu.

Co konsolidacja oznacza dla mniejszych giełd w Europie?

Reklama
Reklama

Bez wątpienia będą musiały szukać partnerów. W krótkiej perspektywie mogą przetrwać same,

ale w dłuższym czasie, jeżeli chcą sobie zapewnić większą płynność, muszą stworzyć większy

organizm. Konsolidacja jest jedynym sensownym rozwiązaniem problemu zwiększenia płynności.

Czy spodziewa się Pan kolejnych transakcji? Co może zrobić Deutsche Boerse w odpowiedzi na fuzję Euronextu i NYSE?

Obecnie największą presjź na fuzje odczuwają średnie giełdy. Hiszpańska BME, włoska Borsa

Reklama
Reklama

Italiana czy szwajcarska SWX utknęły pośrodku między dużymi i małymi i mogą mieć największe problemy. Mniejsze giełdy, jak w Wiedniu

czy Warszawie, będą mieć trochę więcej czasu,

żeby zdecydować, czy i z kim chcą się połączyć.

Jeżeli chodzi o Deutsche Boerse, najlepszym rozwiązaniem będzie fuzja z SWX lub Borsa Italiana. Giełda we Frankfurcie będzie chciała stworzyć

przeciwwagę dla Euronext-NYSE.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama