Reklama

Najwyższa Izba Kontroli oskarża ministerstwa

Najwięcej zarzutów o złe wykorzystywanie funduszy unijnych pada pod adresem resortów gospodarki i pracy

Publikacja: 24.05.2006 07:34

Niezadowolenie NIK wzbudziła nie tylko zła koordynacja pracy pomiędzy urzędami, częste zmiany przepisów, ale również poważne opóźnienia w wydawaniu decyzji. Kontrola NIK objęła m.in. Ministerstwo Gospodarki i Pracy, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Ministerstwo Finansów oraz ponad 15 urzędów marszałkowskich i wojewódzkich. Przeprowadzono ją między 1 września 2005 roku a 12 stycznia 2006 roku. - Ocena pracowników Najwyższej Izby Kontroli była jednoznaczna, bo opóęnienia w realizacji programów na lata 2004-2006 są duże, a poziom wydatkowania funduszy strukturalnych UE bardzo niski - mówi Piotr Kownacki, wiceprezes NIK.

System za 13 milionów

złotych

Najwięcej zarzutów Najwyższa Izba Kontroli miała do Ministerstwa Gospodarki i Pracy. - Przygotowało ono zbyt skomplikowane i mało elastyczne procedury wdrażania unijnych programów, a podstawowe dokumenty przygotowało z dużym opóźnieniem - wyliczają pracownicy NIK. Nie mniej winny jest resort finansów, który nakładał dodatkowe wymogi, nieprzewidziane w przepisach prawa wspólnotowego. - To syndrom zbyt pilnego ucznia - wyjaśnia P. Kownacki.

Zaszkodzili urzędnicy

Reklama
Reklama

Przyczyna tak niskiego wykorzystania środków europejskich leży tylko po stronie urzędów, wynika z danych NIK. Nieterminowe i nierzetelnie oceny wniosków, opieszałość we wdrażaniu systemu monitoringu i kontroli finansowej, wielokrotnie zmiany w przepisach... Lista zarzutów jest długa, a przykłady opóźnień można by mnożyć. - Samo niewdrożenie przez Ministerstwo Finansów systemu kontroli SIMIK, na który wydano 12,6 milionów złotych, powodowało dalsze problemy w realizacji zadań przez urzędy marszałkowskie, wojewódzkie i kontrolę skarbową - mówi P. Kownacki.

Ponad 900 tysięcy

wypłat z UE

Nie pomogły wprowadzone przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego uproszczenia w weryfikacji dokumentów i zwiększanie zatrudnienia - Wykorzystanie funduszy nadal było niewystarczające. Do 31 grudnia 2005 roku podpisano 5,7 tysięcy umów na łączną kwotę 7,8 mld złotych - dodają pracownicy NIK. Mimo że stanowiło to ponad 69 procent środków przewidzianych na lata 2004-2006, wypłacono tylko 978,5 tysięcy złotych.

Integracja Pieniądze mogą przepaść

Ryzyko niewykorzystania funduszy unijnych z lat 2004-2006 jest bardzo duże. "Niezwłoczne jest uruchomienie prostych projektów z krótkim

Reklama
Reklama

terminem realizacji, tak aby możliwie szybko dokonano płatności i refundacji

wydatków z funduszy

strukturalnych" - czytamy w sprawozdaniu Najwyższej

Izby Kontroli.

Z danych Ministerstwa

Rozwoju Regionalnego

Reklama
Reklama

wynika, że do końca

2005 roku Polska wydała

981 mln złotych, co dało nieco powyżej 9 procent z całości środków. Z unijnego grosza

w najmniejszym stopniu

korzystały województwa: łódzkie, dolnośląskie,

Reklama
Reklama

mazowieckie. W największym - lubuskie, małopolskie

i kujawsko-pomorskie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama