MNI, które świadczy usługi dla branż medialnej i telekomunikacyjnej (w tym SMS i audio-tele) i jest właścicielem stacjonarnych sieci telefonicznych, sięgnie do kieszeni giełdowych inwestorów. Uchwałę o podwyższeniu kapitału o 100 mln zł w drodze emisji 100 mln akcji podjął na razie zarząd. - Szczegółowy plan wykorzystania środków przedstawimy akcjonariuszom przed walnym zgromadzeniem - zapowiedział wczoraj Mariusz Pilewski, prezes MNI. Walne zwołano na 30 czerwca.
Optymistyczny komunikat
Przy okazji startu w przetargu na zakup Petrotelu, operatora kontrolowanego przez PKN Orlen, M. Pilewski nie wykluczał, że jeśli pojawi się więcej tego rodzaju okazji, spółka sięgnie po pieniądze z giełdy. Wczoraj sygnały, które prezes dawał wcześniej rynkowi, nabrały formalnego charakteru.
Opublikowany jeszcze przed sesją komunikat o planowanej emisji z prawem poboru i uszczegółowiona strategia firmy, wzbudziły entuzjazm inwestorów. Na otwarciu kurs MNI wzrósł o ponad 9 proc., w ciągu dnia był nawet o 18 proc. wyższy niż dzień wcześniej.
W optymistycznym raporcie firma podała m.in.: "Pełne odzyskanie zaufania rynku, słuszność dotychczasowej strategii, znakomite wyniki finansowe MNI oraz korzystna sytuacja na rynku medialnym, to znakomity punkt wyjścia do rozpoczęcia realizacji dalszej części strategii rozwoju, gwarantującej na kolejne lata wzrost wartości sprzedaży i osiąganych zysków".