Reklama

Symboliczna złotówka za wojskowe lotnisko

Zmiany przygotowywane przez resort Jerzego Polaczka są niezgodne z obowiązującym prawem, twierdzą przedstawiciele Agencji Mienia Wojskowego, i nie zamierzają się do nich stosować

Publikacja: 26.05.2006 07:21

Armia nie może nieodpłatnie przekazywać samorządom terenów dawnych portów wojskowych - uważają przedstawiciele Agencji Mienia Wojskowego. Walka między Ministerstwem Transportu a Agencją zaostrza się. Stawką są wpływy ze stale rosnącej liczby pasażerów krajowych portów.

Agencja walczy z ministrem...

- Chcemy, żeby inwestycje na krajowych lotniskach były finansowe ze środków prywatnych lub funduszy unijnych - jeszcze kilka dni temu mówił Eugeniusz Wróbel, wiceminister transportu, na jednej z konferencji prasowych. - Będzie to możliwe, gdy wojsko przekaże ziemię władzom lokalnym - deklarował. Samorządy przejmowałyby ją za symboliczną złotówkę, która zasiliłaby Fundusz Rozwoju Lotnictwa Cywilnego. Agencja Mienia Wojskowego: To sprzeczne z ustawą, której jesteśmy wykonawcą. - Mamy zakaz przekazywania lotnisk w cywilne ręce - przekonuje Sławomir Sieradzki, rzecznik prasowy AMW. Padają zapewnienia, że armia nie odda ziemi. Dla niej oznaczałoby to stratę kilkuset milionów złotych i kilkunastu hektarów.

...i negocjuje z zarządem

lotniska

Reklama
Reklama

Walka o tereny wojskowe oznacza bitwę o coraz większe dochody z rozwoju sieci połączeń lotniczych i stale rosnącej liczby pasażerów, głównie tanich linii lotniczych. - W pierwszym kwartale 2006 roku krajowe porty obsłużyły ponad 2,5 miliona pasażerów - podaje Adam Borkowski z Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Z tego ponad 43 procent stanowili klienci przewoźników niskokosztowych. To oni głównie korzystają z lotnisk regionalnych. - Największy wzrost w porównaniu z pierwszym kwartałem zeszłego roku zanotował łódzki Lublinek - aż o 4471,3 procent! - Przez trzy miesiące przez port przewinęło się łącznie ponad 30 tysięcy osób - dodaje A. Borkowski. Najmniejszy miały podkrakowskie Balice - 49,21 procent. Teraz do własnych 24 hektarów chciałyby dołączyć kolejnych 16 hektarów od Agencji Mienia Wojskowego.

Poznańska Ławica liczy na ponad 70 hektarów wojskowej ziemi i... już kończy bezpośrednie rozmowy z AMW. Aby powiększyć teren portu - m.in. o kolejne płyty postojowe - gotowa jest odstąpić ok. 10 procent udziałów. - Agencja nie miałaby jednak wpływu na zarządzanie portem - uspokajają władze portu. Lotnisko w Poznaniu to wyjątek wśród polskich portów. Te zainteresowane są jedynie nieodpłatnym przejmowaniem ziemi należącej do armii. Dlaczego? - Udział AMW w strukturach władz oznacza m.in. rezygnację z inwestycji finansowanych ze środków prywatnych lub funduszy unijnych - twierdzą zgodnie przedstawiciele ich zarządów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama