Reklama

Czy Elektrim i Kopex będą promowały polski przemysł?

Polski eksport do Indii mogłoby wspomóc wykorzystanie marek: Elektrim i Kopex - czytamy w dokumencie resortu gospodarki

Publikacja: 27.05.2006 08:36

W raporcie "Mapa możliwości polskiego eksportu. Kraje pozaunijne", firmowanym przez Ministerstwo Gospodarki, możemy przeczytać, że inwestycje, jakich Polska mogłaby dokonać w Indiach, wymagają oferowania naszych produktów przemysłowych pod jedną marką. Specjaliści z Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego proponują, aby wykorzystać do tego nasze znane marki, takie jak na przykład Elektrim czy Kopex. Ich zdaniem, niezbędne jest skoncentrowanie szerokiej oferty polskiego przemysłu w ramach jednego "brandu".

Być jak Mitsubishi

Polegałoby to na tworzeniu silnych finansowo, marketingowo i organizacyjnie podmiotów gospodarczych na wzór japońskich domów handlowych, takich jak Mitsubishi czy Marubeni. Takie konsorcjum, holding, czy grupa partnerska mogłaby liczyć na dotacje z budżetu na promocję i badania. Miałaby też organizować dostawy i finansowanie inwestycji. Według autorów raportu, Polska powinna iść śladem innych krajów i wspierać swoje firmy za pośrednictwem państwowych instytucji. Dzięki temu możliwe byłoby organizowanie kredytów i gwarancji oraz współudział grupy w inwestycjach.

Nie wiadomo tylko, dlaczego wskazano akurat na Kopex i Elektrim. Te notowane na giełdzie spółki nie są większościowymi spółkami Skarbu Państwa. Wszyscy zapytani przez nas analitycy rynku są zaskoczeni takim pomysłem. Kopex produkuje maszyny i urządzenia dla branży górniczej. Rzeczywiście, takich towarów do Indii wysyłamy sporo. Tyle że przedstawiciele Kopeksu mówią jednak, że firma od kilku lat nie sprzedaje Hindusom swojego sprzętu. Firma prowadzi wstępne rozmowy na temat nowych przedsięwzięć w Indiach, ale nie planuje przy tym współpracy z firmami spoza swojej grupy kapitałowej.

Jeszcze bardziej zaskakujące jest stwierdzenie, że rolę dobrze znanej polskiej marki na hinduskim rynku mógłby odegrać Elektrim. Ta duża kiedyś centrala handlu zagranicznego teraz praktycznie nie jest obecna za granicą. Na dodatek ma poważne problemy finansowe. Wprawdzie w grupie Elektrimu są firmy, które zajmują się budową instalacji i urządzeń dla branży energetycznej, czyli Rafako i Megadex, ale ta ostatnia również przeżywa ciężkie chwile.

Reklama
Reklama

Nikt nic nie wie

Nie wiadomo jak dokładnie miałaby wyglądać pomoc dla grup tworzonych z ich udziałem i jakiej wysokości mogłaby sięgnąć. W Ministerstwie Gospodarki dowiedzieliśmy się tylko, że raport został opracowany przy współpracy z Wydziałami Ekonomiczno-Handlowymi naszych ambasad, sprawa jest skomplikowana i na jej wyjaśnienie trzeba poczekać. Mimo kilkudniowego oczekiwania nie dostaliśmy żadnej informacji z resortu. Być może dotacje dla tych firm miałaby zapewniać Polska Agencja Handlu i Inwestycji Zagranicznych. Jednym z celów tej nowej instytucji ma być wspieranie polskiego eksportu za granicą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama