Łączny skonsolidowany zysk netto siedmiu giełdowych spółek chemicznych spadł w I kw. o 13,5 proc. w stosunku do I kw. 2005 r. Jeszcze większy był spadek wyniku operacyjnego - o 39,1 proc. Na pierwszy rzut oka zdecydowanie lepiej wygląda natomiast sprzedaż branży - przychody wzrosły o 37,9 proc.
Sprzedaż zwiźkszyła siź, ale...
Bliższe przyjrzenie się wynikom dowodzi jednak, że wzrost przychodów nie wynikał wcale ze zwiększenia popytu na produkty branży chemicznej. Spośród największych firm z tego sektora (o kapitalizacji ponad 500 mln zł) przychody ze sprzedaży zwiększyła jedynie grupa Boryszew. Wzrost o ponad 900 mln zł grupa ta zawdzięcza jednak przede wszystkim objęciu kontroli nad Impexmetalem - przychody działającej poza branżą chemiczną grupy wyniosły w I kw. 806 mln zł.
Jak pogodzić słabsze wyniki większości firm z rosnącymi kursami? Wygląda na to, że inwestorzy są przekonani, że spadek zysków branży chemicznej to jedynie przejściowe zjawisko. O wynikach spółek chemicznych decydują trzy czynniki: wzrost gospodarczy (który przekłada się na popyt ze strony innych branż przemysłu), ceny surowców (przede wszystkim ropy naftowej lub gazu ziemnego) oraz kursy walutowe (w zależności od tego, jaka część produkcji danej spółki przeznaczana jest na eksport).
Jak te czynniki kształtowały się w I kwartale tego roku? Korzystne było przyśpieszenie wzrostu gospodarczego. Ministerstwo Finansów oszacowało ostatnio wzrost PKB w I kw. na 5,3 proc. To znacznie więcej niż rok temu, kiedy PKB wzrosło o 2,1 proc. Jak jednak widać, lepsza koniunktura gospodarcza nie przełożyła się na poprawę kondycji w branży chemicznej.