Kurs EUR/PLN otworzył się w środę słabiej, około poziomu 3,9480, z powodu kolejnej fali wyprzedaży na światowych rynkach akcji. Jednak przebieg sesji pokazał, że siły podaży i popytu na złotego są w miarę zbilansowane. Mimo dużych obrotów, zmienność kursu EUR/PLN była ograniczona. Dane o PKB czy też decyzja RPP nie zmieniły obrazu rynku. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,0650, podczas gdy euro na 3,9370. Lepsze od oczekiwanych dane z gospodarki amerykańskiej (Chicago PMI) pomogły dolarowi. Kurs EUR/USD kończył sesję europejską około poziomu 1,2850. Pozostajemy w fazie konsolidacji. Atrakcyjnym poziomem do akumulacji EUR/PLN jest 3,9100, podczas gdy oferty poprawiają się powyżej poziomu 3,9500. Wciąż wydaje mi się, że czynniki stanowiące o mocy złotego w przeszłości mają obecnie ograniczone znaczenie, gdy wzrost awersji do ryzyka na rynkach wschodzących zwiększa niebezpieczeństwo deprecjacji PLN w najbliższych tygodniach. Jednak średnioterminowy trend PLN zmieni się dopiero, gdy kurs EUR/PLN wzrośnie powyżej poziomu 4,00.