Reklama

Karty kuszą, banki zarabiają

Rynek kart kredytowych jest obecnie najdynamiczniej rozwijającym się segmentem usług finansowych dla ludności

Publikacja: 02.06.2006 07:28

Dla banków karty kredytowe to przysłowiowa kura znosząca złote jajka. Ryzyko, że pieniądze pożyczone dzięki karcie już do banku nie wrócą, jest stosunkowo niewielkie (w czołowych bankach detalicznych odsetek niespłaconych kredytów z karty nie przekracza 1,5 proc.), a opłaty za wydawanie i użytkowanie kart z kwartału na kwartał stanowią coraz znaczniejszą pozycję w wynikach finansowych banków. Trudno się wiźc dziwić, że banki prześcigają się w wydawaniu nowych kart.

Liderów dwóch

- Karty kredytowe należą do strategicznych produktów PKO BP. Stworzyliśmy ich szeroką gamę, aby mogły one zadowolić nawet najbardziej wymagających klientów. Udostępniamy ją jak najszerszej grupie osób, w tym również o relatywnie niskich dochodach - powiedział "Parkietowi" Jacek Obłękowski, wiceprezes PKO BP, banku, który po pierwszym kwartale zdetronizował Bank Handlowy jako największego wydawcę kart kredytowych w Polsce. Według J. Obłękowskiego, przy zachowaniu obecnej dynamiki PKO BP powinien przekroczyć na koniec roku liczbę 700 tys. wydanych kart kredytowych. Obecnie największy polski detalista ma w swoim portfelu 600 tys. takich kart.

- Uważamy, że nadal jesteśmy liderem w obszarze kart prestiżowych i nowoczesnych; do tego kart realnie używanych. Pod względem wartości transakcji dokonanych kartą jesteśmy nadal numerem jeden

z 35-procentowym udziałem w rynku - ripostuje Paweł Zegarłowicz, dyrektor biura prasowego Banku Handlowego, należącego do Citigroup. Zapowiada, że Handlowy nie będzie na siłę mnożyć łatwych "martwych kart", które daje się do konta, a karta leży w szufladzie i w praktyce nikt jej nie używa. - Gonienie za statystyką zdewaluowałoby jakość obecnie używanych kart z logo Citi - dodaje Zegarłowicz.

Reklama
Reklama

Polska, rynek z potencjałem

Za plecami liderów plasuje się Lukas Bank, jednak znaczny udział w jego portfelu to tzw. karty partnerskie akceptowane jedynie w wybranych sieciach handlowych. Bank nie podaje, ile wydał takich kart, ale w prawie półmilionowej liczbie kart kredytowych Lukas Banku karty partnerskie mogą stanowić nawet połowę.

W ostatnich latach jednym z najaktywniejszych banków na rynku był BPH. Jednak w związku z połączeniem

z Pekao, krakowski bank prawdopodobnie wyhamuje rozwój nowych produktów.

Zdaniem J. Obłękowskiego, karty kredytowe w Polsce mają duży potencjał rozwoju. Polska jest bowiem znacznie poniżej średniej europejskiej pod względem ich udziału w liczbie kart płatniczych ogółem. - W Europie ten wskaźnik wynosi ok. 40 proc, podczas gdy w Polsce jest znacznie mniejszy - zauważa wiceszef PKO BP.

- Warto porównać Polskę np. z Niemcami. Polaków jest dwa razy mniej, a wartość kredytów konsumenckich jest dwudziestokrotnie mniejsza. Według naszych prognoz, liczba kart kredytowych w Polsce w ciągu najbliższych czterech lat się podwoił - ocenia Angelo Gelsumino, dyrektor pionu kredytów konsumenckich Fortis Bank Polska, który startując praktycznie od zera, do 2010 r. chce zdobyć 10 proc. tego rynku. Inni gracze też myślą, jak uszczknąć dla siebie z tego tortu. Niedawno karty kredytowe zaczęły wydawać niewielki Dominet Bank oraz nowy gracz na rynku - oddział greckiego EFG Eurobanku.

Reklama
Reklama

PKO BP przegonił Citi

Przez lata pozycję niekwestionowanego lidera na polskim rynku miała filia amerykańskiego Citibanku, który jako pierwszy w połowie lat dziewięćdziesiątych wydał takie karty polskim klientom. Po przejęciu przez Amerykanów Banku Handlowego i przeniesieniu tam całej działalności, Citigroup utrzymywała pozycję lidera na polskim rynku. Wciąż miała najwięcej wydanych kart kredytowych. Do początku br., kiedy ma pierwsze miejsce wysforował siź PKO BP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama