Po pięciu miesiącach tego roku KGHM zarobił grubo ponad miliard złotych. Prawdopodobnie spółka osiągnęła zysk netto w wysokości około 1,5 mld zł. Było to możliwe dzięki wykonaniu przez załogę 102 proc. planu. Tak dobre wyniki oznaczają, że jest już najwyższa pora, aby zyskami podzielić się z załogą - twierdzi Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM) i poseł SLD.

Rewelacyjne rezultaty finansowe utwierdziły związek zawodowy (należy do niego około 10 tys. osób spośród 25 tys. pracowników całej grupy kapitałowej) w przekonaniu, że załodze należy siź udział w zyskach. Chcą więc niezwłocznej wypłaty nagrody w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia dla wszystkich pracowników KGHM. To tylko jeden z trzech postulatów ZZPPM. Dwa pozostałe dotyczą przeznaczenia na fundusz socjalny 100 mln zł, które mają posłużyć do udzielania pracownikom pożyczek oraz dekapitalizowania podmiotów zależnych. Zarząd tych postulatów nie zrealizował, co spowodowało, że wczoraj uchodzący za lewicowy ZZPPM "wszedł" w spór zbiorowy z kierownictwem spółki. Związkowcom nie podoba się też - rozważane przez Skarb Państwa - przeznaczenie na dywidendę więcej niż 1,1 mld zł z ubiegłorocznego zysku (wniósł 2,29 mld zł), rekomendowane przez zarząd i radę nadzorczą. Tymczasem analitycy zachęcają, aby na ten cel "poszedł" nawet cały wynik netto za 2005 r.