Wczoraj obradowała rada nadzorcza Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Nie podjęła jednak decyzji, w jaki sposób wybierze prezesa firmy. Na razie tę funkcję pełni Stanisław Wedler, oddelegowany do zarządu z rady. Za to wiadomo już, w jaki sposób spółka zamierza przekazać akcjonariuszom zgromadzone w poprzednich latach środki.
Zarząd zarekomendował radzie przeprowadzenie buy backu, czyli skupienie akcji z giełdy. Zaproponował, aby na ten cel przeznaczyć ponad 68,2 mln zł. To więcej niż według byłego prezesa firmy, Bogusława Dąbrowskiego, spółka mogłaby przekazać inwestorom (mówił o 50 mln zł).
WSiP chce ogłosić wezwanie na własne akcje między 2 listopada a 31 grudnia. To oznacza, że pracownicy WSiP także będą mogli sprzedać swoje papiery (mogą nimi handlować dopiero od 29 października). Za jedną własną akcję spółka zapłaciłaby wówczas 14,1 zł, czyli o 38 proc. więcej niż wynosi średnia z ostatnich 6 miesięcy. Skupiłaby nieco ponad 4,84 mln walorów, czyli 15,5 proc. kapitału zakładowego.
Wczoraj plan zarządu dotyczący skupu walorów zaakceptowała rada nadzorcza. W komunikacie podano, że wszyscy członkowie byli "za".
Czy buy back dojdzie do skutku, rozstrzygnie walne zgromadzenie akcjonariuszy firmy, które odbędzie się 28 czerwca.