Na wczorajszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Pekaesu przegłosowano plan połączenia spółki z podmiotem zależnym, Pekaes Multispedytor (PMS). Przeciwni połączeniu firm byli jedynie przedstawiciele Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), który posiada 8,27 proc. kapitału. Zdaniem Pawła Borysa, przewodniczącego rady nadzorczej Pekaesu i jednocześnie przedstawiciela AKJ Management, głównego akcjonariusza (posiada 55 proc. akcji przewoźnika), sprzeciw wobec planu konsolidacji jest niezrozumiały. Połączenie firm przyniesie bowiem wymierne korzyści całej grupie. Szefowie Pekaesu szacują, że dzięki fuzji, koszty związane z fakturowaniem usług, działaniem administracji i zarządzaniem powinny obniżyć się o około 7,8 mln zł w ciągu roku. - Dwie firmy z dwoma zarządami. Oznacza to nieefektywne i bardzo drogie kierowanie spółkami. To nie ma sensu. Jeden sprawnie kierowany podmiot - taki jest cel - mówi Paweł Borys.
Zanim jednak dojdzie do połączenia firm zarząd Pekaesu, chce podnieść kapitał w spółce PMS, do której aportem zostaną wniesione tabor samochodowy i nieruchomości należące do przewoźnika. Nieoficjalnie szacuje się, że wartość wniesionego majątku może wynieść od 250 do 300 mln zł. Obecnie zarząd firmy czeka na decyzję urzędu skarbowego, dotyczącą rozliczeń podatkowych operacji. - Stanowisko urzędu skarbowego, dotyczące podatkowego bezpieczeństwa transakcji powinniśmy dostać do końca czerwca. Jeśli będzie pozytywne, to niebawem zaczniemy konsolidację - tłumaczy Maciej Bielicki, prezes Pekaesu.
Połączenie firm oznacza także redukcję zatrudnienia. Mówi się, że pracę w Pekaesie może stracić około stu osób, głównie z działów administracji. - Staramy się ograniczyć zwolnienia do minimum. Wielu pracowników chcemy przenieść na inne stanowiska. Planujemy rozszerzyć działalność i zaoferować klientom kompleksowe usługi logistyczne, a nie jak do tej pory tylko transport - wyjaśnia Maciej Bielicki.
WZA podjęło również uchwałę o przeznaczeniu zeszłorocznego zysku netto, który wyniósł 14,2 mln zł na kapitał zapasowy firmy, a nie na wypłatę dywidendy. Przeciwni tej decyzji byli przedstawiciele BGK. Złożyli uchwałę o przeznaczeniu 13 mln zł z zysków dla akcjonariuszy. Jej przyjęcie oznaczałoby, że bank otrzymałby ponad milion złotych dywidendy. Przeznaczenie zysków na kapitał zapasowy może przydać się spółce. W I kw. 2006 r. Pekaes poniósł 10,5 mln zł straty netto (117 mln zł przychodów).