Na warszawskiej giełdzie coraz częściej dochodzi do równoczesnych transakcji akcjami wszystkich spółek z indeksu WIG20 (określane są one mianem transakcji koszykowych). W większości są one zawierane w ramach strategii arbitrażowych, których celem jest zarabianie na nieefektywnej wycenie instrumentów pochodnych. Każda z takich transakcji opiewa na kilkaset tysięcy złotych. Transakcje koszykowe mają mały udział w obrotach na GPW, ale zdaniem wielu specjalistów, będą zyskiwały na znaczeniu.

Według Mirosława Szczepańskiego, wicedyrektora Działu Notowań i Rozwoju Rynku GPW, rosnąca konkurencja między domami maklerskimi sprawi, że z czasem inwestorzy będą mogli w większym stopniu korzystać z dobrodziejstwa nowoczesnych technologii. - Co prawda nie ma przeszkód, aby już teraz składać zlecenia koszykowe, ale trzeba to robić ręcznie. Na rozwiniętych rynkach zlecenia te są generowane automatycznie, po spełnieniu wpisanych do platform transakcyjnych brokerów założeń - mówi Szczepański. - Już teraz działający na GPW animatorzy wykorzystują narzędzia pozwalające na automatyczne kwotowanie, zgodnie z wcześniej określonymi algorytmami. Automaty te mogą być wykorzystywane także do realizacji strategii arbitrażowych - dodaje.

Największe domy maklerskie działające na GPW nie planują jednak szybkiego wprowadzenia takiej usługi do swoich platform internetowych. Wiązałoby się to z kosztownymi zmianami rozwiązań informatycznych. Jednocześnie zapotrzebowanie inwestorów na takie usługi jest niewielkie.

Transakcje koszykowe na ogromną skalę są realizowane na giełdzie nowojorskiej. Są tam określane jako "program trading" - kupno lub sprzedaż akcji przynajmniej 15 spółek o łącznej wartości nie mniejszej niż milion dolarów. Skalę tego zjawiska pokazują dane publikowane przez NYSE. Wynika z nich, że w tygodniu na przełomie maja i czerwca transakcje zawierane w ramach "program trading" (zarówno na rachunek członków giełdy, jak i na rachunek inwestorów) odpowiadają za 73,3 proc. całkowitego wolumenu obrotów (średnio 1,32 mld akcji z 1,8 mld akcji dziennie). Z tego 5,4 proc. (71 mln akcji) to zasługa arbitrażu indeksowego (kupna lub sprzedaży koszyka akcji tworzących indeks i odwrotnej transakcji instrumentami pochodnymi na ten indeks).