Dom Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow nie ma nic wspólnego z Montochem, chociaż jego pośrednim udziałowcem był prezes i główny akcjonariusz Cash Flow Igor Kazimierski - poinformowała firma. Jej oświadczenie to reakcja na artykuł w "Pulsie Biznesu". Gazeta podała, że Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód postanowiła postawić zarzuty, m.in. działania na szkodę Montochemu, osobom powiązanym z Cash Flow. Jak napisała gazeta, z doprowadzoną do upadłości spółką Montochem niejasne interesy robiła tuż przed wkroczeniem komornika spółka Outsourcing Services, której założycielem był szef Cash Flow. Informacji tej nie zamieścił jednak w prospekcie firmy windykacyjnej.
Zatajenie prawdy w prospekcie to nie lada kłopoty: grozi za to do miliona złotych kary dla spółki, a także odpowiedzialność karna dla nierzetelnych informatorów. Na drodze cywilnej roszczeń mogą też od nich dochodzić poszkodowani inwestorzy. Cash Flow twierdzi, powołując się na dyrektywę unijną, że ujawnianie przez członków zarządu i rady nadzorczej udziałów w spółkach z o.o. nie jest konieczne. - Analizujemy, czy istnieje taka możliwość. Badamy całą sprawę Cash Flow - powiedział nam Mirosław Kachniewski z KPWiG.