"Inflacja okazała się zgodna z prognozami Ministerstwa Finansów, a tylko nieco wyższa od rynkowego konsensusu, co może wynikać z większych podwyżek cen paliw" - powiedział Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego
"Rynek raczej nie zareaguje na te dane, jak również nie będą one miały wpływu na decyzję RPP odnośnie stóp procentowych" - dodał.
"Inflacja w maju była nieznacznie wyższa od konsensusu rynkowego. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest wzrost cen energii i transportu. Widać wyraźnie, że napięta sytuacja na rynku towarowym (podrożenie surowców) zaczyna przekładać się na koszty ponoszone przez konsumentów. Mimo wszystko presja inflacyjna w gospodarce jest niewielka" - uważa Damian Rosiński, analityk Capital Management Poland.
W środę Główny Urząd Statystyczny (GUS) ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w maju o 0,5% m/m, natomiast w ujęciu rocznym inflacja wyniosła 0,9%. Średnia oczekiwań analityków wynosiła 0,8%. Ceny nośników energii wzrosły o 7,8% r/r, a ceny paliw do prywatnych środków transportu - o 7,1%.
Rosiński także uważa, że dane te nie wpłyną na decyzję o stopach procentowych. Podobnie sądzą ekonomiści Banku BPH.