Reklama

Prognozują, nie reagują

Publikacja: 16.06.2006 09:18

W okresie hossy pytaniem w stylu audiotele była interpretacja jakichkolwiek wiadomości spływających na rynek. Wszystko sprzyjało wzrostom. Minął miesiąc i w środę z rana trudno było powiedzieć, czy np. w przypadku KGHM już niemal "zatwierdzona" dywidenda w wysokości 10 zł na akcje pomoże bykom (fundusze lubią dostawać gotówkę ze spółek), czy też uwaga rynku skupi się na kolejnym małym krachu na rynku surowców (w tym miedzi). Indeks towarów CRB spadł na poziomy nie widziane od końca marca i ponownie testuje 200 sesyjną średnią, podtrzymującą trend wzrostowy już ponad dwa lata. Jeśli trend wzrostowy na rynku surowców zostanie ostatecznie złamany, to wraz z opadnięciem kurzu wokół zamieszania odnośnie

do stóp procentowych w USA,

niedźwiedzie dostaną kolejny

mocny argument. Warto więc śledzić nie tylko politykę monetarną w USA i jej wpływ na emerging markets.

Jak kurs KGHM przyjął te informacje? Burzliwie i to przez całą sesję. Gwałtowne bardzo dynamiczne zmiany trudno tłumaczyć inaczej jak przesadne emocje. Ale jeszcze ciekawiej było przecież na kontraktach (WIG20). Nikt nie prognozował dywidendy KGHM na poziomie 10 zł i kontrakty na poprzednich sesjach jej nie zdyskontowały. Przez większość sesji nawet na serii grudniowej można było zawierać transakcje po kursach, świadczących o tym, że część inwestorów w ogóle wpływu większej dywidendy nie uwzględniła. Oczywiście można się zastanawiać, czy wobec rekordowej zmienności jest sens reagować na informacje "wpływające" (teoretycznie) na kursy kontraktów o kilkanaście pkt,

Reklama
Reklama

czy też dalej prognozować, ile set pkt. wyżej/niżej bździe indeks w grudniu?

W czwartek sesja na GPW nie odbyła siź, choć zagraniczne parkiety pracowały. Przy obecnej zmienności na rynkach, inwestorzy pozostający z otwartymi pozycjami wystawili się na spore ryzyko, ale im większe ryzyko, tym nagroda będzie większa. Skumulowane nastroje z ostatnich dwóch dni z USA i emerging markets przeniesione zostaną dziś na GPW. Aktywność inwestorów na pewno będzie niewielka, gdyż część będzie miała wolne. Taki handel zawsze sprzyja gwałtownym i spekulacyjnym ruchom. Najbliższym wsparciem pozostają oczywiście ostatnie dołki. Od góry pierwszą ważną barierą jest wtorkowa luka bessy, której zamknięcie stworzy szansę na ruch powrotny w okolice majowych dołków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama