"W tym tygodniu mieliśmy pogorszenie nastrojów, rozpoczęte wyprzedażą na giełdach regionu i osłabieniem się walut, co przełożyło się i na słabość obligacji" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk rynku długu w Banku Pekao SA.
W poniedziałek i wtorek indeks największych spółek na warszawskiej giełdzie WIG 20 odnotowywał spadki o blisko 4,00% na zamknięciu, choć w ciągu notowań przekraczały one 7,00%. Także złoty znalazł się na najniższym poziomie wobec euro od ponad pół roku.
"Jeśli rośnie awersja do ryzyka, inwestorzy kupują amerykańskie obligacje, polskie papiery tracą. Dodatkowo rozszerzyły się spready wobec niemieckich bundów, co wskazuje na straty wobec i tego rynku bazowego" - powiedział Zdyb.
Rynek długu praktycznie nie zareagował na opublikowane w środę dane o majowej inflacji konsumenckiej (0,9% r/r wobec średniej oczekiwań 0,8%) i kwietniowym deficycie na rachunku obrotów bieżących (154 mln euro wobec oczekiwanych 204 mln euro). Także aukcja obligacji indeksowanych inflacją serii WZ0911 (za 1,5 mld zł) i IZ0816 (za 0,5 mld zł) nie przyniosła większych zmian na rynku.
Niewielka reakcja nastąpiła na rynku złotego i długu na czwartkową informację o obniżeniu przez Standard & Poor?s ratingu suwerennego Węgier do "BBB+" z "A-", w przeciwieństwie do rynku węgierskiego, gdzie rentowności wzrosły nawet o 30 pb.