"Jest to dobra wiadomość dla wzrostu gospodarczego [dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu - przyp. ISB]. Osiągnięcie pięcioprocentowej dynamiki PKB w całym 2006 r. staje się coraz bardziej realne. Jednocześnie, tempo wzrostu płac nie jest na tyle znaczące, aby zagrozić stabilności inflacji" - ocenia Damian Rosiński, analityk Capital Management Poland.
Jego zdaniem, w takich okolicznościach nie ma potrzeby zacieśniania polityki pieniężnej.
"Stopy procentowe powinny pozostać na dotychczasowym poziomie co najmniej do końca roku"
Natomiast ekonomiści banku BPH podkreślają, że zarówno dzisiejsze dane GUS, jak i dzisiejsza podwyżka stóp procentowych na Węgrzech o 25 pb. będą miały negatywny wpływ na rynek długu oraz polską walutę.
Węgierski bank centralny podwyższył dzisiaj stopy procentowe o 25 pb. do 6,25% w przypadku głównej stopy referencyjnej.