Notowania spółki, która wiąże swoją przyszłość z biopaliwami, wzrosły wczoraj o 32,9 proc., do 55 zł. Inwestorzy czekają na dobre wieści o rozpoczęciu produkcji, a dodatkowo wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.

- Produkcja w Skotanie ruszy bardzo szybko - mówi Grzegorz Ślak, prezes firmy. Spółka ma już "wszystko", co jest potrzebne. - Dostawy oleju napędowego są zapewnione - twierdzi prezes, choć nie chce powiedzieć, kto go dostarczy. Firma podpisała już umowy z Naftobazami, dotyczące dzierżawy obiektów, w których produkowane ma być biopaliwo, oraz umowy na dostawy biokomponentów. Nieoficjalnie wiadomo, że można się spodziewać kolejnych kontraktów.

W przyszłym roku Skotan chce uruchomić instalacje umożliwiające własną produkcję estrów. Według prezesa, spółka może wytwarzać nawet więcej niż 250 tys. ton rocznie. Pieniądze na inwestycje oraz na kapitał obrotowy pozyska z emisji akcji. Chce sprzedać prawie 52 mln walorów (obecnie na kapitał składa się prawie 2,2 mln papierów) po cenie równej wartości nominalnej w wysokości 1,22 zł. Pozyska więc, jeśli dobrze pójdzie, ponad 63 mln zł. Dniem ustalenia prawa poboru nowych akcji był 18 kwietnia. - Audytor obecnie weryfikuje nasze prognozy finansowe. Jeszcze w czerwcu prospekt trafi do KPWiG - mówi prezes Ślak.

Na ten rok spółka prognozuje zysk netto 34,9 mn zł. - Z tego zysk operacyjny to 14 mln zł, a pozostała część wynika z transakcji kapitałowych - mówi prezes. Pytany o komentarz do informacji, że firma ma zabezpieczony zbyt na całość swojej produkcji do końca 2008 roku, nie zaprzecza. Nie ujawnia jednak konkretów.

Projekt ustawy przyjętej wczoraj przez rząd prezes ocenia jako neutralny dla spółki. Określono w nim m.in., że udział biokomponentów w ogólnej ilości paliw ciekłych i biopaliw zużywanych w transporcie powinien do końca 2010 r. osiągnąć poziom 5,75 proc.