Przez najbliższe trzy lata Intersport nie zamierza wypłacać dywidendy. Zyski mają być inwestowane i zapewniać rozwój przedsiębiorstwa. Przez kolejne pięć lat firma chce wypłacać akcjonariuszom maksymalnie 30 proc. zarobku. Czy zatem akcje Intersportu są warte zainteresowania? - Jestem przekonany, że będzie można na nich zarobić. Inwestycja będzie stabilna i pewna - zachęcał wczoraj Artur Mikołajko, prezes przedsiębiorstwa.
Pracownicy umotywowani
Od wyników finansowych w najbliższych dwóch latach zależy realizacja programu motywacyjnego dla pracowników spółki. Źeby został uruchomiony, muszą zostać spełnione trzy warunki. Łączne przychody ze sprzedaży w tym i przyszłym roku powinny przekroczyć 300 mln zł. Zysk netto za dwa lata musi sięgnąć co najmniej 11 mln zł. Trzecim wymogiem jest wzrost w tym samym czasie kursu akcji o co najmniej 50 proc. w porównaniu z ceną emisyjną. Spełnienie warunków umożliwi kluczowym pracownikom spółki objęcie 300 tys. akcji po cenie równej ich nominałowi (10 groszy).
Spółka nie przedstawiała planów finansowych. Swoje przewidywania zaprezentował jednak Dom Maklerski Penetrator, wspierający ofertę. W raporcie przewiduje prawie 292 mln zł łącznych przychodów Intersportu za 2006 i 2007 r. - Nasze oczekiwania i wymagania są nieco wyższe - stwierdził prezes Intersportu. W ubiegłym roku firma uzyskała 86 mln zł przychodów i 2,5 mln zysku netto.
Pieniądze na nowe sklepy