KBC Securities podniosło rekomendację dla PKO BP ze "sprzedaj" do "trzymaj". Mark McRae i Marta Czajkowska w opracowaniu z 14 czerwca wyznaczyli cenę docelową na 34,4 zł. Dzień wcześniej kurs wynosił 33,5 zł. Wczoraj notowania PKO zakończyły się na poziomie 34,2 zł.
Zdaniem specjalistów KBC, po 15-proc. spadku kursu, wycena PKO BP jest zbliżona do właściwego poziomu, chociaż największy polski detalista nadal jest wyceniany z premią zarówno w stosunku do banków z regionu, jak i do instytucji europejskich.
"Chociaż w perspektywie kilku miesięcy możliwe są inspirowane politycznie zmiany w zarządzie banku kontrolowanego przez państwo, w tym zmiana prezesa, naszym zdaniem ten scenariusz jest już zdyskontowany przez rynek i nie powinien doprowadzić do znaczącej zmiany strategii banku" - napisali analitycy KBC.
Według nich, mocna baza kapitałowa i wysoki zwrot z kapitału powinny pozwalać PKO BP na utrzymywanie w długim terminie zdolności do wypłacania dywidend "wyższych od średniej". Analitycy KBC zwracają uwagę na to, że w ostatnim okresie poziom rezerw tworzonych przez PKO BP był tak niski, że przez dłuższy czas nie da się go utrzymać, a to będzie miało negatywny wpływ na dynamikę wyników. Pozytywny wpływ powinny mieć prowizje. Wynik z tytułu opłat był w I kw. br. o 46 proc. wyższy niż przed rokiem.