Jukos zwrócił do brytyjskiej Financial Service Authority (FSA), instytucji nadzorującej tamtejszy rynek finansowy, o zablokowanie debiutu Rosnieftu na londyńskiej giełdzie. Zarzuty postawione rosyjskiemu potentatowi naftowemu dotyczą możliwości wprowadzenia do obrotu majątku Rosnieftu, który firma nabyła nielegalne.

Chodzi o Jugańsknieftiegaz, obecnie wytwarzający około dwóch trzecich produkcji ropy przez Rosnieft, a w przeszłości główną spółkę Jukosu, która trafiła w ręce państwowego koncernu w grudniu 2004 r. Majątek Jukosu został wtedy wystawiony na licytację, z której wpływy miały pokryć rzekome zobowiązania podatkowe spółki kierowanej przez Michaiła Chodorkowskiego. Jugańsknieftiegaz został przejęty w drodze licytacji przez mało znaną firmę Bajkałfinansgrup, a po kilku dniach znalazł się w rękach Rosnieftu. Sprawa wzbudziła wiele emocji i kontrowersji.

W piśmie do FSA przedstawiciele Jukosu argumentują, że podobnej operacji wyprowadzenia majątku nie dałoby się przeprowadzić na gruncie prawa brytyjskiego. Dlatego, ich zdaniem, nadzór finansowy w Wielkiej Brytanii nie powinien zgodzić się na debiut Rosnieftu na tamtejszej giełdzie. Na razie FSA unika jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.

Na zarzut bezprawnej procedury nabycia największej spółki Jukosu, anonimowy przedstawiciel z Rosnieftu odpowiedział dziennikowi "Financial Times": "Całą sprawę wyjaśniliśmy w nocie towarzyszącej wynikom finansowym za 2005 r., szczegóły znajdą się też w prospekcie emisyjnym". Prospekt, konkretyzujący m.in. rozmiar oferty koncernu, ukaże się w poniedziałek. Przewiduje się, że wartość zaoferowanych papierów może sięgnąć 14 mld USD. Wówczas byłaby to trzecia co do wielkości oferta publiczna w historii.

Bloomberg, RIA Novosti