Andrzej Podsiadło zrezygnował ze stanowiska prezesa PKO BP. Rada nadzorcza na wczorajszym posiedzeniu jego rezygnację przyjęła. Uzgodniono jednak, że pozostanie szefem największego polskiego banku jeszcze do końca października. O możliwości odwołania prezesa PKO BP mówiono już od kilku miesięcy. Nadal nie wiadomo, kto zajmie fotel szefa największego polskiego banku.
Rezygnacja Podsiadły nie była jedyną zmianą personalną, jaką zajmowała się wczoraj rada nadzorcza banku. Miejsce w zarządzie straciła Krystyna Szewczyk, która nadzorowała rachunkowość, rozliczenia i informatykę. Nadal będzie ona jednak pracować w banku - na stanowisku głównej księgowej.
Na jej miejsce od początku lipca do zarządu powołano dwie nowe osoby. Za rachunkowość i rozliczenia będzie odpowiadał Zdzisław Sokal. Z kolei nadzór nad informatyką obejmie Rafał Juszczak, który do tej pory był dyrektorem zarządzającym obszarem bankowości korporacyjnej.
Decydujący wpływ na obsadę stanowisk w PKO BP ma Skarb Państwa, do którego należy 51,5 proc. akcji banku.
51,5 procent