Wtorek na polskim rynku walutowym rozpoczął się spokojnie, po dość burzliwych dniach wzrostu kursów EURPLN i USDPLN. Ta pierwsza para walutowa wystartowała z poziomu 4,0880, natomiast druga z 3,2470. Zwiększona aktywność eksporterów sprzedających waluty doprowadziła do znacznego spadku tych kursów. Sytuacja w regionie również miała na to duży wpływ, szczególnie w Turcji. Lira turecka, która pomimo podwyżek stóp procentowych była systematycznie dewaluowana przez inwestorów, od piątku zeszłego tygodnia jest wzmacniana przez interwencje Tureckiego Banku Centralnego. Opublikowany w Niemczech indeks nastrojów w biznesie (106,8 pkt wobec oczekiwań 105,6 pkt) wzmocnił euro do dolara z poziomu 1,2570 do 1,2615... lecz nie na długo. Już po godzinie kurs ten powrócił do punktu wyjścia. Indeks zaufania konsumentów w USA ogłoszony po południu (wzrost z 104,7 pkt do 105,7 pkt) zamiast osłabić euro nieco je wzmocnił. Mimo dzisiejszego wzrostu wartości walut, nastrój inwestorów do naszego regionu pozostaje wciąż negatywny.