"Trudno dzisiaj oczekiwać czegoś innego niż sesji wzrostowej. Problem w tym, czy po sentymencie spowodowanym dobrą sesją w USA popłyną na warszawską giełdę pieniądze z funduszy zagranicznych czy nie" - ocenia Sławomir Koźlarek, makler DM BZ WBK.
Jego zdaniem, w średnim okresie można również spodziewać się wzrostów.
"Skłaniam się ku stwierdzeniu, że w średnim okresie będziemy mieć do czynienia ze wzrostami. Obecnie mamy do czynienia z dawno nieobserwowaną zgodnością analityków o korekcyjnym charakterze ostatnich sesji" - ocenia Koźlarek.
W czwartek indeks największych spółek WIG-20 zakończył sesję na minusie, tracąc 0,29% do poziomu 2.842,29 pkt. Obroty na rynku miały wartość 1 mld zł.(ISB)
dag