Walne zgromadzenie legnickiego dewelopera, które podzieliło zysk za 2005 rok, otwiera drogę do tego, aby akcjami Ganta sprzedanymi w maju w ofercie publicznej można było w końcu handlować na giełdzie.
4,88 mln walorów serii D uczestniczy w dywidendzie od 2006 roku. Nie mogły być dopuszczone do obrotu giełdowego przed formalnym dokonaniem podziału ubiegłorocznego zysku przez WZA, mimo że przedstawiciele Ganta deklarowali, że skromny zarobek za 2005 rok (39,5 tys. zł) w całości zostanie przeznaczony na kapitał zapasowy. - Teraz wszystkie akcje są zrównane w prawach. Składając wniosek na giełdę zaproponowaliśmy, aby nowe walory trafiły do obrotu 17 lipca - mówi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta.
Legnicki deweloper pożyczył innej giełdowej spółce - Budopolowi Wrocław - 1,3 mln zł. Wrocławskie przedsiębiorstwo przeznaczy pieniądze na pokrycie bieżących zobowiązań. Spłaci pożyczkę pod koniec lipca, po przeprowadzeniu emisji akcji, z której chce pozyskać 7,5 mln zł. Obie firmy powiązane są personalnie: Henryk Feliks jest prezesem Budopolu i jednocześnie członkiem zarządu Ganta. Pożyczka może być pierwszym krokiem do powiązania kapitałowego firm.