Średnia tegoroczna cena ropy może wynieść 67,25 USD za baryłkę - przewidują analitycy ankietowani przez Bloomberg. To aż o 9,25 USD więcej, niż spodziewali się na poczętku roku. Skąd ta nagła zmiana? Odpowiedź jest prosta: w środę notowana w USA ropa pobiła swój historyczny rekord. Baryłka ropy gatunku WTI w dostawach na sierpień w handlu elektronicznym na NYMEX podrożała do 75,40 USD. Wczoraj wczesnym popołudniem jej cena spadła wprawdzie do 74,97 USD, ale nie zmieniło to wrażenia, jakie wcześniejszy wzrost notowań wywarł na specjalistach. Wspomniany poziom 67,25 USD to średnia przewidywań 28 analityków, których opinie Bloomberg bierze pod uwagę.

Zdaniem agencji, powodem ostatniej zwyżki cen są informacje z Korei Północnej, która oficjalnie potwierdziła fakt przeprowadzenia serii prób rakietowych. W ostatnich dniach wystrzelono tam łącznie co najmniej siedem pocisków o krótkim, średnim i dalekim zasięgu. Do wzrostu cen ropy od dłuższego czasu przyczynia się też napięcie z powodu programu nuklearnego Iranu.