Zasiadanie w radzie nadzorczej giełdowej spółki było zwykle zajęciem bardziej prestiżowym niż intratnym. Okazuje się jednak, że niektóre spółki całkiem dobrze wynagradzają swoich nadzorców, a jeśli jest się członkiem kilku rad nadzorczych - może się z tego uzbierać suma nie do pogardzenia.
W 2005 r. najwięcej zarobili nadzorcy Softbanku - 8,14 mln zł. Drugie miejsce przypadło radzie PGF, której członkowie otrzymali w ub.r. 5,96 mln zł. Trzecią pozycję pod względem zarobków zajmują członkowie rady nadzorczej Tety - zarobili w sumie 2,23 mln zł.
W pierwszej dwudziestce najlepiej wynagradzanych znalazły się też rady nadzorcze KGHM (1,05 mln zł), PGNiG (1,02 ml zł) i PKN Orlen (0,85 mln zł). Warto podkreślić, że rady firm, które znalazły się tuż za pierwszą dwudziestką, np. Simple (0,82 mln zł) zarabiają niemal dziesięciokrotnie mniej od nadzorców spółki najlepiej wynagradzanej.
W sumie rady nadzorcze otrzymały w ub.r. ponad 82 mln zł. Średnio daje to więc 0,42 mln zł na spółkę. Poniżej tej granicy znalazły się rady nadzorcze aż 146 firm, a w sumie nadzorcy 38 przedsiźbiorstw znaleźli się pod względem zarobków poniżej granicy 0,1 mln zł. Do najmniej zarabiających należą rady Hogi (11 tys. zł), Capital Partners (10,5 tys. zł), Atlanta (7 tys. zł) czy EMC Instytut Medyczny (5 tys. zł). W ich przypadku wynagrodzenie pobiera najczęściej tylko jeden z członków rady lub nadzorcy wynagradzani są symbolicznie. W wielu przypadkach nadzorcy - szczególnie zasiadający w radach kilku przedsiźbiorstw - rezygnują z pobierania należnego im wynagrodzenia w jednej lub kilku.
Są i tacy zarządcy zasiadający w kilku radach jednocześnie, nie rezygnują z pobierania wynagrodzenia. Okazuje się, że nadzorując kilka spółek, można całkiem nieźle zarobić. Najlepiej wynagradzany jest Mariusz Gromek, który zasiada w radach spółek ze stajni Michała Sołowowa: Barlinka, Cersanitu i Dworów. Za pełnione funkcje otrzymał w sumie w ub.r. 418 tys. zł. Sporo zarobił też Jan Kulczyk. Nadzorowanie TP i TU Warta (do połowy marca Kulczyk Holding kontrolował 24,6 proc. kapitału) zapewniło mu w 2005 r. 374 tys. zł. W związku z pracą w radach tych samych spółek Jan Waga, były prezes Kulczyk Holding, zarobił 243 tys. zł.