Od kilku dni akcje byłego producenta płyt warstwowych ponownie cieszą się sporą popularnością wśród inwestorów. W piątek kurs wzrósł o 16,7 proc., do 1,12 zł. Giełdowi gracze pozytywnie zareagowali zapewne na ostatnie informacje o tym, że znów na Atlantis duży wpływ ma spółka deweloperska WAN.
Atlantis od kilku lat nie produkuje już płyt. W 2005 r. miał 1,95 mln zł straty netto. Walne zgromadzenie akcjonariuszy zadecydowało ostatnio o pokryciu jej dochodami z lat przyszłych. - Pracujemy nad planem restrukturyzacji spółki. Będzie gotowy zapewne we wrześniu - powiedział Jan Chrostowski, prezes Atlantisu.
Firma zamierzała zająć się deweloperką. Plany uwiarygodnił znaczący akcjonariusz - warszawski WAN, który kontrolował ponad 10 proc. kapitału. Pod koniec kwietnia inwestor poinformował jednak o sprzedaży wszystkich papierów. Od tego czasu w akcjonariacie nie pojawił się żaden znaczący inwestor. Jak się jednak niedawno okazało, WAN prawdopodobnie nadal ma duży wpływ na Atlantis, bo 4 z 5 powołanych ostatnio (jednogłośnie) członków rady nadzorczej giełdowej spółki związanych jest z deweloperem.
Atlantis w raporcie rocznym informuje, że przychody w 2005 r. (ponad 0,7 mln zł) osiągnął z wynajmu nieruchomości. Chodzi o Pałacyk Merliniego (zabytkowa willa usytuowana w parku, niedaleko Placu Trzech Krzyży w Warszawie). Atlantis nie jest jednak właścicielem willi, a jedynie jej najemcą (od Skarbu Państwa) w ramach rozliczenia prac renowacyjnych, które kiedyś wykonał. Natomiast obecnie najemcą budynku, którym Atlantis może zarządzać do końca 2009 r., jest... WAN, który oferuje z kolei podnajem tej willi swoim klientom.