Papiery Hoop wypadają w tym roku bardzo podobnie jak cały rynek. Od końca 2005 r. ich kurs podniósł się o 23 proc., podczas gdy WIG zyskał jedną piątą. Licząc od giełdowego szczytu z 11 maja, indeks stracił niecałe 7 proc., a Hoop, który zajmuje się produkcja i sprzedażą napojów - ponad 4 proc. Od czerwcowego dołka w obu przypadkach doszło do zwyżki po ok. 20 proc. (niecałe 19 proc. dla WIG, trochę ponad 22 proc. dla Hoop). Tak dużą zbieżność notowań papierów spółki z rynkiem - w najlepszym okresie w całym roku (z punktu widzenia jej dochodów) można traktować jako wyraz ich słabości. Czy uzasadnione jest takie zachowanie, gdzie leżą jego przyczyny? Czy jest szansa na to, że w kolejnych tygodniach akcje Hoopa będą wypadać lepiej od rynku?
Szukanie pomysłu na rozwój
Poprawiające się przez ostatnie kwartały wyniki mogą zwiększać zaufanie do spółki. Na razie jednak bardziej uzasadnione jest mówienie o wychodzeniu z zapaści niż o trwałym rozwoju i stabilnych podstawach do niego. Do tego Hoopowi nie sprzyjają warunki zewnętrzne. Ropa naftowa w dalszym ciągu drożeje, a złoty stopniowo się osłabia. Pierwszy czynnik znajduje odbicie w cenach preform do produkcji butelek typu PET, drugi wpływa na koszty leasingu i przekłada się na wysokość różnic kursowych, a także wyznacza koszt importu surowców do produkcji, których znaczna część pochodzi z zagranicy. Średnia cena baryłki ropy podniosła się w II kwartale tego roku o 17,5 USD, czyli o jedną trzecią. Złoty co prawda umocnił się w II kwartale w porównaniu z tym samym okresem 2005 r. (średnia cena euro wyniosła w II kwartale tego roku 3,95 zł wobec 4,13 zł rok wcześniej), ale dynamika wzrostu naszej waluty wyraźnie maleje. Perspektywy dla złotego na kolejne miesiące nie są już tak jednoznacznie pozytywne, jak były w pierwszej połowie tego roku. Jednocześnie to, co dzieje się ze złotym, ma znaczenie z punktu widzenia wyników rosyjskiego Megapacku. Deprecjacja (osłabienie) złotego względem rubla oznaczałaby większe dochody w przeliczeniu na naszą walutę.
Jednocześnie sytuacja gospodarcza w naszym kraju, ze szczególnym uwzględnieniem poprawy na rynku pracy, wzrostu wynagrodzeń oraz będącego tego pochodną zwiększonego popytu konsumpcyjnego stwarza dla spółki szanse na rozwój. To, czy rzeczywiście on będzie następował, uzależnione jest od utrzymania się pozytywnych zjawisk w gospodarce, ale też działań samej firmy. Przed Hoopem stoją wyzwania w trzech obszarach: przejęć konkurentów, co przyczyniałoby się do zwiększania skali działania, wzmacniania marek, skutkującego poprawą rentowności oraz wykorzystanie potencjału rosyjskiego rynku dzięki udziałom w Megapacku. Hoop swojej szansy upatruje również w powiększaniu eksportu, co przyczyniałoby się do naturalnego zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym.
Odbudować pozycję marek