Financial Times 19 lipca 2006
Breton nie idzie na plażę
Thierry Breton zasługuje na najwyższą ocenę za wykazywaną energię. Mimo fali upałów, francuski minister finansów zrezygnował tego lata z plażowania. Zamiast tego poświęcił całe swoje wakacje na pokonanie oporu polityków wobec kontrowersyjnych planów dotyczących prywatyzacji Gaz de France.
Nowe prawo, które pozwoli rządowi ograniczyć 70-proc. pakiet akcji gazowej spółki do 34 proc., będzie głosowane przez parlament 7 września. Debata będzie napięta - tak napięta, że rząd zdecydował się w zeszłym miesiącu na opóźnienie przedłożenia projektu, żeby uniknąć konfrontacji i ryzyka przykrej porażki.
Nowe prawo jest potrzebne, żeby doprowadzić do fuzji GdF z Suezem, która miała zapobiec przejęciu tej francusko-belgijskiej firmy przez włoski Enel. Włochów udało się jednak odpędzić, więc po co wprowadzać zmiany, które mogą skłonić związki zawodowe do wyjścia na ulicę? Dlatego rząd i Thierry Breton zmienili kurs. Zapomnijcie o Suezie - mówią teraz - bo żeby GdF mógł uczestniczyć w konsolidacji rynku energetycznego, potrzebuje finansowej elastyczności, którą prywatyzacja mu zapewni.