Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 20.07.2006 09:18

Financial Times 19 lipca 2006

Breton nie idzie na plażę

Thierry Breton zasługuje na najwyższą ocenę za wykazywaną energię. Mimo fali upałów, francuski minister finansów zrezygnował tego lata z plażowania. Zamiast tego poświęcił całe swoje wakacje na pokonanie oporu polityków wobec kontrowersyjnych planów dotyczących prywatyzacji Gaz de France.

Nowe prawo, które pozwoli rządowi ograniczyć 70-proc. pakiet akcji gazowej spółki do 34 proc., będzie głosowane przez parlament 7 września. Debata będzie napięta - tak napięta, że rząd zdecydował się w zeszłym miesiącu na opóźnienie przedłożenia projektu, żeby uniknąć konfrontacji i ryzyka przykrej porażki.

Nowe prawo jest potrzebne, żeby doprowadzić do fuzji GdF z Suezem, która miała zapobiec przejęciu tej francusko-belgijskiej firmy przez włoski Enel. Włochów udało się jednak odpędzić, więc po co wprowadzać zmiany, które mogą skłonić związki zawodowe do wyjścia na ulicę? Dlatego rząd i Thierry Breton zmienili kurs. Zapomnijcie o Suezie - mówią teraz - bo żeby GdF mógł uczestniczyć w konsolidacji rynku energetycznego, potrzebuje finansowej elastyczności, którą prywatyzacja mu zapewni.

Reklama
Reklama

Rozważcie przykład France Telecomu - przypomina Breton. Grupa została zmuszona płacić gotówką w trakcie fali przejęć pod koniec lat 90., pogrążając się w długach, bo 51 proc. udziałów musiało zachować państwo i dlatego nie mogła wyemitować w tym celu akcji. Breton coś o tym wie. Został sprowadzony do France Telecomu, żeby go uratować i sprywatyzować.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama