Ambitne plany Efektu są realizowane bardzo wolno. Ogłoszenie w marcu strategii rozwoju na lata 2006-2010 nie wiąże się ze spektakularnymi wydarzeniami. Przypomnijmy, że spółka chce się skupić na segmencie turystyczno-hotelarskim (planuje budowę drugiego hotelu), dalszym rozwoju kompleksu handlowego Rybitwy i bazy paliwowej, a także rozstrzygnięciu kwestii nierentownej kompostowni. Efekt po pierwszym kwartale br. stracił 0,4 mln zł. Ze względu na sezonowość w branży hotelarskiej i segmencie ekologicznym, pierwsze i ostatnie trzy miesiące roku są dla firmy słabe. Teraz inwestorzy liczą na poprawę sytuacji.
- W drugim kwartale spółka była rentowna, mimo faktu, że kompostownia wciąż wykazuje stratę. Nasz pierwszy hotel Express by Holiday Inn miał 60--proc. obłożenie i był zyskowny - informuje Jadwiga Chachlowska, członek zarządu spółki. - Zmagamy się z formalnościami w kwestii drugiego hotelu. Chcielibyśmy ruszyć z jego budową jeszcze w tym roku - dodaje.
Co o planach spółki sądzą analitycy? - Strategię na lata 2006-2010 oceniam pozytywnie. Nacisk na segment turystyczno-hotelarski jest sensowny, zwłaszcza w Krakowie.
Finansowanie inwestycji głównie kredytami bankowymi może doprowadzić jednak do zbyt wysokiego zadłużenia grupy. Spółka mogłaby przyspieszyć tempo inwestycji, pozyskując potrzebne na rozwój kapitały z rynku publicznego, wykorzystując dobrą koniunkturę - uważa Tomasz Binkiewicz, analityk Domu Maklerskiego BOŚ. - Grupa Efektu ma problemy z wykazaniem stałej zyskowności. Duże znaczenie mają transakcje jednorazowe, które wpływają na całoroczne osiągnięcia. Osobną kwestią jest temat nierentownej kompostowni. Jej szybka sprzedaż byłaby dobrą informacją - wyjaśnia.
Akcjonariusze tracą cierpliwość. Kurs spółki od 23 marca (wówczas ogłoszono strategię) spadł już o ponad 22,1 proc.