Od otwarcia złoty zyskał dziś 0,3 procent wobec euro i był stabilny wobec dolara. Na rynkach wschodzących zapanował optymizm dzięki ostatnim komentarzom szefa banku centralnego USA Bena Bernanke, które wskazały na możliwość przerwy w cyklu podwyżek stóp procentowych. W sumie od początku tego miesiąca złoty zyskał prawie 4 procent. "Ostatnio mamy praktycznie ruch w jednym kierunku. Złoty cały czas zyskuje dzięki czynnikom regionalnym i ostatnim komentarzom Fed, a informacje, które do nas dochodzą tylko ten ruch wzmacniają" - powiedział dealer Banku BPH Konrad Zalewski.
Wczoraj polskiej walucie pomogła większa niż oczekiwano podwyżka stóp procentowych na Węgrzech. Dziś na zaostrzenie polityki pieniężnej o 50 punktów bazowych zdecydowały się natomiast władze monetarne na Słowacji.
Również dane napływające z gospodarki mogą napawać optymizmem. Dziś Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że w czerwcu sprzedaż detaliczna wzrosła o 10,7 procent. GUS ocenia też, że w całym pierwszym półroczu wzrost gospodarczy może przekroczyć 5 procent. Zdaniem analityków, polska waluta nadal pozostanie przede wszystkim pod wpływem trendów regionalnych i jeżeli te będą pozytywne to kolejny ważny poziom oporu na 3,90 złotego powinien zostać wkrótce sforsowany.
"Sprzedawalibyśmy obecnie euro/złotego, ponieważ apetyt na ryzyko jest wyższy, a pozytywny ton wystąpienia Bena Bernanke wciąż pobrzmiewa w głowach dealerów. Naszym celem w krótkim okresie jest poziom 3,88" - napisali w dzisiejszym raporcie analitycy Raiffeisen Banku.
Rentowność obligacji wzrosły o 2-4 punkty bazowe, jednak handel odbywał się dziś przy niewielkich obrotach w oczekiwaniu na jutrzejszą decyzję i komentarze Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w sprawie stóp procentowych. "Kluczowa będzie projekcja inflacyjna i część osób zapewne pod nią gra. Jednak obroty są małe, a rynek typowo wakacyjny" - powiedział dealer obligacji w SG Banku Marcin Małachowski.