Ustawa o bezpieczeństwie narodowym, przewidująca przymusowy wykup firm, może objąć także spółki notowane na giełdzie - stwierdził Artur Zawisza, poseł PiS, w wypowiedzi dla agencji Reuters. - Prawo ma służyć bezpieczeństwu państwa, np. w sytuacji odcięcia od dostaw surowców energetycznych - dodał Zawisza. Choć prezydent Lech Kaczyński zapewnia, że prace nad ustawą są na ukończeniu, nikt nie zna szczegółów nowego prawa.
Nie da się przewidzieć
zagrożeń
- Zwracam uwagę, że ustawa ma dotyczyć sytuacji nadzwyczajnych, czyli takich, które dziś trudno przewidzieć. Dlatego nie da się zapisać w ustawie, jakich konkretnie spółek, jakich branż, prawo ma dotyczyć - podkreśla w rozmowie z "Parkietem" Artur Zawisza. Z drugiej strony poseł PiS dodaje, że nowe prawo musi zawierać dokładne i ścisłe regulacje. Jak więc napisać ustawę, zawierającą ścisłe regulacje, dotyczącą sytuacji, której nie da się przewidzieć? - To jest pewien problem - przyznaje Zawisza. Dodaje jednak, że prawem naczelnym jest konstytucja, a nie ma prawa mniej ścisłego niż właśnie ustawa zasadnicza. - A jednak wszyscy się do niej odwołują - tłumaczy poseł PiS.
- Nie wiadomo, jak ustawa będzie wyglądać, ale już budzi ona niepokój wśród inwestorów - mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. - Informacja, że ustawa może dotyczyć także spółek notowanych na giełdzie, może odbić się negatywnie na kursach akcji tych firm.