W II kwartale obroty Ponaru wyniosły 10,8 mln zł (w ubiegłym roku 9,3 mln zł). Zgodnie z zapowiedziami, poprawiła się rentowność firmy. Ponar zarobił na czysto 563 tys. zł. W II kwartale 2005 roku było to 449 tys. zł.
Pełna moc
Zarobek spółki pochodzi z podstawowej działalności. Zysk operacyjny wyniósł 600 tys. zł, co daje 18-proc. wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. - Nie było żadnych nadzwyczajnych ani jednorazowych zysków - mówi Arkadiusz Śnieżko, prezes przedsiębiorstwa. Szczególnie wzrosła sprzedaż układów hydraulicznych. - Mamy wypełniony portfel zamówień. Zakład pracuje na pełnych obrotach - mówi A. Śnieżko. Wyższy zysk był możliwy dzięki prowadzonej od 2004 r. restrukturyzacji. Warto pamiętać, że Ponar od podstaw zbudował dział handlowy. Poprawiła się wydajność pracy, zmniejszono koszty wytworzenia. W II kwartale koszty ogólnego zarządu wzrosły jednak o ponad 170 tys., do 2,3 mln zł.
Apetyt na więcej
Zdaniem prezesa Śnieżki, w przyszłym kwartale można się spodziewać dalszego wzrostu przychodów i zysku. Firma w najbliższych dniach podpisze umowę w sprawie zakupu pierwszej partii nowych centrów obróbczych. Na przełomie III i IV kwartału chce podpisać kontrakty na dostawy kolejnych maszyn. - To poprawi jakość naszych wyrobów i ułatwi pozyskanie zagranicznych kontrahentów - tłumaczy A. Śnieżko. W II kwartale udział eksportu w sprzedaży Ponaru oscylował w granicach 35-40 proc.