Czwartkowe spadki na Wall Street, nieco popsuły szampańskie nastroje na GPW, w jakie wprawiła inwestorów, przedwczorajsza zwyżka WIG20 o 3,61 proc. (do 3186,32 pkt.). Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się od niewielkich spadków, które dopiero w ostatniej godzinie przerodziły się w jeszcze mniejsze wzrosty. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień na poziomie 3191,30 pkt., rosnąc o 0,16 proc. Tym nieznacznym wzrostem byki dodatkowo umocniły swoją pozycję. To sprawia, że scenariusz zakładający wzrosty WIG20 do majowego szczytu (3347,83 pkt.) w najbliższych dniach, stał się obecnie jeszcze bardziej prawdopodobny.
Zwłaszcza, że opublikowane w piątek wstępne dane o wzroście amerykańskiego PKB w II kwartale br. (2,5 proc. wobec oczekiwanych 3,2 proc.), praktycznie przesądziły o zakończeniu podwyżek stóp procentowych przez Fed. Jest to o tyle istotne, że właśnie dalsze zaostrzanie polityki monetarnej w USA, jest obecnie jednym z największych zagrożeń dla hossy na emerging markets.
Z punktu widzenia analizy technicznej, po wybiciu w tym tygodniu powyżej szczytu z połowy lipca, indeks WIG20 ma otwartą drogę do 3347,83 pkt. Realizacja tego scenariusza stanęłaby pod dużym znakiem zapytania, z chwilą zamknięcia czwartkowej luki hossy (3075-3110 pkt.), pokonaniem znajdującej się na 3080 pkt. siedmiotygodniowej linii trendu wzrostowego oraz powrotem poniżej pokonanego w środę szczytu z 12 lipca (3066,26 pkt.). Jednak dopiero spadek WIG20 poniżej dołka z 5 lipca (2845,06 pkt.) mógłby całkowicie wykluczyć możliwość wzrostu do 3347,83 pkt. i tym samym być odczytany jako sygnał sprzedaży.
Przyszły tydzień powinien stać pod znakiem dalszych wzrostów na GPW. Obecnie bowiem jedyną przeszkodą jest duże wykupienie wskaźników, co wydaje się jednak zbyt słabym argumentem.
Na możliwość wzrostu wskazuje też ostatni odczyt Wigometru. Wśród ankietowanych 38 proc. oczekuje wzrostu WIG20 na koniec przyszłego tygodnia, tyle samo jest pesymistów. Brak huraoptymizmu wśród uczestników ankiety pozwala spokojnie zakładać ruch indeksu w kierunku północnym.