Reklama

Płace bardziej jawne

Publikacja: 31.07.2006 09:16

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) zaostrzyła wymagania dotyczące publikacji danych o wynagrodzeniach szefów tamtejszych spółek. Stało się to w czasie, gdy korporacyjną Ameryką wstrząsa skandal związany ze wstecznym datowaniem opcji menedżerskich, stanowiących nierzadko zasadniczą część wynagrodzeń władz spółek.

Za zaostrzeniem przepisów opowiedziała się cała piątka komisarzy. - Żadna sprawa w 72-

-letniej historii Komisji nie wywołała takiego zainteresowania - powiedział szef SEC Christopher Cox. Media, inwestorzy, ale i zwykli Amerykanie zainteresowali się nią nie tylko ze względu na aferę z opcjami, ale też przez to, że płace szefów spółek są coraz wyższe i budzą coraz więcej kontrowersji.

Nowe regulacje przewidują, że w raportach finansowych publikowanych przez spółki dane o wynagrodzeniach członków zarządów i rad nadzorczych będą musiały być bardziej szczegółowe niż do tej pory, a ponadto musi im towarzyszyć prosty i zrozumiały opis. Przy każdym nazwisku musi pojawić się zbiorcza liczba, ile dany menedżer w danym okresie zarobił. Dotychczas informacje o poszczególnych składnikach pensji często były rozsiane w wielu miejscach raportów.

Nowe przepisy, które wejdą w życie w połowie grudnia, nakazują też większą przejrzystość, jeśli chodzi o informacje o opcjach menedżerskich.

Reklama
Reklama

Ma to zapobiec sytuacji takiej, jaka jest teraz, gdy ponad 80 spółek objętych jest śledztwem SEC, dotyczącym antydatowania terminu przyznawania opcji. Dzięki takiej praktyce firmy mogły wybierać najkorzystniejszą datę przyznania opcji na akcje swoim szefom (najlepiej, kiedy kurs papierów był w dołku), dzięki czemu ich potencjalny zysk z realizacji opcji automatycznie stawał się większy. Nie był to proceder nielegalny, ale firmy zapominały np. o poinformowaniu o tym inwestorów i uwzględnieniu w rozliczeniach z fiskusem, i teraz mają kłopoty.

Przy okazji SEC opowiedział się też za przeprowadzeniem publicznych konsultacji w sprawie budzącej wiele kontrowersji poprawki do przepisów o wynagrodzeniach znanej jako "klauzula Katie Couric" (od nazwiska znanej prezenterki wiadomości stacji NBC, która przeszła do CBS). Chodzi o ujawnianie zarobków osób, które nie mają wpływu na zarządzanie firmą, ale mają dla niej kluczowe znaczenie i z tego powodu wysokie zarobki. Oprócz stacji telewizyjnych, przepis dotyczyłby m.in. studiów filmowych, płacących najlepszym aktorom wiele milionów dolarów.

Na razie SEC zaproponował, żeby obowiązek ujawniania wartości kontraktów dotyczył tylko osób mających wpływ na politykę firm, więc zarobki większości gwiazd małego i dużego ekranu pozostałyby tajne.

Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama