Spółka z Bochni ma za sobą kolejny rekordowy kwartał. Przychody wyniosły 269 mln zł, wobec 179,8 mln zł w II kw. 2005 r. Stalprodukt zarobił na czysto 60,5 mln zł (9 zł na akcję). Zysk netto jest o ponad 380 proc. większy niż w ubiegłym roku (12,5 mln zł). To wyniki jednostkowe, ale skonsolidowany raport (ukaże się 11 sierpnia) nie powinien przynieść niespodzianek.

W minionym kwartale poprawiła się rentowność, spadły też koszty wytworzenia. Nieco więcej pochłonęły koszty sprzedaży (2,7 mln zł wobec 2 mln zł). Przedsiębiorstwo produkowało przede wszystkim wysoko przetworzone blachy elektrotechniczne, zapewniające wysokie marże. - Około 85 proc. wartości sprzedaży blach transformatorowych to kontrakty zagraniczne - mówi Robert Kożuch, kierownik biura zarządu Stalproduktu. - Sytuacja na rynku tych blach jest bardziej stabilna i przewidywalna niż w przypadku kształtowników, których sprzedaż wiąże się z koniunkturą w gospodarce, a zwłaszcza w budownictwie. Teraz jest ona bardzo dobra i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miała siź pogorszyć - dodaje R. Kożuch.

Po dwóch kwartałach zysk netto Stalproduktu sięgnął 110,7 mln zł. To więcej, niż cała grupa zarobiła w poprzednim roku (81,6 mln zł). Oprócz Stalproduktu, w jej skład wchodzi dziewięć spółek zależnych.

W kolejnych miesiącach firma będzie zwiększać moce. W związku z popytem na blachy elektrotechniczne uruchomi dodatkowe piece. Kilka już zostało zainstalowanych. - Po oddaniu nowych urządzeń do eksploatacji, moce produkcyjne wzrosną do ok. 60 tys. ton blach transformatorowych rocznie - mówi R. Kożuch. Grupa Stalproduktu handluje też wyrobami hutniczymi. Centra serwisowe w Bochni i Tarnowie wzbogacą się o urządzenia do cięcia blach. Inwestycje w piece i centra, zrealizowane w II kwartale, pochłonęły 60 mln zł. Publikacja wyników nie spowodowała gwałtownej zwyżki kursu, ponieważ w ciągu kilku poprzednich sesji bił on kolejne roczne maksima. Na początku wczorajszej sesji papiery podrożały maksymalnie o 5,9 proc. Na zamknięciu za walory płacono 285 zł (wzrost o 2,7 proc.). To ponad trzy i pół razy więcej niż na początku roku.