Czwartkowe notowania obligacji skarbowych zaczęły się bardzo optymistycznie. Inwestorzy przystąpili do zakupów, a krzywa rentowności poszła mocno w dół. Ci, którzy kupowali w środę na przetargu obligacje dwuletnie, wczoraj mogli kasować już spore zyski. Jednak południe przyniosło schłodzenie nastrojów. Komisja Europejska przypomniała, że wciąż czeka na realistyczny i wiarygodny mechanizm ograniczenia deficytu budżetowego Polski, EBC skrytykowało polskie plany zmiany nadzoru sektora finansowego, wreszcie Bank Anglii zupełnie nieoczekiwanie podniósł stopy. Na te informacje rynek zareagował dość nerwowo, rentowność obligacji szybko wzrosła, na długim końcu krzywej nawet do środowych szczytów. Tam jednak znów pojawił się popyt, który zatrzymał wyprzedaż, a nawet doprowadził późnym popołudniem do ponownego wzrostu cen. Notowania papierów dwuletnich OK0808 zakończyły się na poziomie 4,91 proc. (średnia z aukcji to 4,95 proc.), pięcioletnich PS0511 5,38 proc. a 10-letnich DS1015 - 5,59 proc. W świetle tych wydarzeń decyzja ECB w sprawie podwyżki stóp o 25 pb. nie przyniosła żadnej reakcji rynku. Nieco więcej wniosła konferencja prezesa, który przyznał, że istnieje ryzyko kolejnych ruchów.