"Dzisiejsza sesja była dość dziwna. Nie było żadnych czynników, które uzasadniłyby poranne spadki, a potem wzrosty" - powiedział Tomasz Leśniewski, makler z DM BZWBK. Według niego, zakończenie poniedziałkowej sesji było pozytywne, co może przełożyć się na niewielkie wzrosty we wtorek i ewentualnie w środę.
"Jest szansa na wzrost ale bardzo niewielki. Może uda się dojść do 3.050 pkt na WIG 20" - powiedział. Dodał, że później spodziewa się głębszych spadków, do poziomu 2.700-2.750 pkt.
Makler z DM BZ WBK uważa, że głębsze spadki mogą nastąpić pod koniec tego lub w przyszłym tygodniu. "Obecnie nie widzę czynników, które mogłyby spowodować kontynuację wzrostów" - powiedział. Podkreślił, że polski rynek w porównaniu z giełdami na świecie i tak bardzo poszedł do góry.
W poniedziałek na koniec sesji indeks największych spółek WIG 20 stracił 1,02% i osiągnął poziom 3.005,78 pkt. Obroty na rynku akcji miały wartość 1 mld zł. (ISB)
maza