W ostatni piątek włoska grupa UniCredit ogłosiła, że za 4,3 mld euro odkupi od Austriaków pakiet 71,03-proc. akcji banku BPH. Tym samym Bank Austria Creditanstal przestanie być głównym akcjonariuszem krakowskiego banku. I choć w tej transakcji nie ma nic zaskakującego (BACA od ubiegłego roku jest częścią włoskiej grupy), to uwagę zwraca cena. 4,3 mld zł za pakiet Austriaków oznacza, że Włosi za każdą akcję BPH zapłacą ok. 824 zł, czyli o ponad 40 zł więcej niż obecnie te papiery wyceniane są przez rynek. Według wyceny Włochów, cały BPH wart byłby nieco ponad 6 mld euro, czyli 23,4 mld zł, podczas gdy giełdowa kapitalizacja całego BPH jest o ponad 1 mld zł niższa.
Cena księgowa czy już
rynkowa
- Nie przywiązywałbym większego znaczenia do tej ceny. Transakcja odbywa się wewnątrz spółek z grupy UniCredit i ma raczej charakter księgowy. Równie dobrze 1 jedną akcję można było wycenić na 1 zł czy na 1 tys. zł. Nie sądzę, by cena, jaką zapłacą Włosi za akcje BPH, była podstawą do rzeczywistej wyceny banku i miała przełożenie na cenę, za jaką UniCredit będzie chciał sprzedać "mini-BH" - uważa Marek Juraś, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. Jego zdaniem, cena zaoferowana przez Włochów nie odbiega specjalnie od rynkowej, gdyż pełne rozliczenie transakcji nastąpi do końca 2009 r., stąd różnica między aktualną wyceną akcji BPH na giełdzie.
Z opinią, że transakcja ma jedynie charakter księgowy, nie do końca zgadza się Piotr Palenik, analityk ING Securities. - Choć oba podmioty są powiązane, Włosi nie mogli zaproponować ceny z księżyca, gdyż naraziliby się na zarzut działania na szkodę mniejszościowych akcjonariuszy BACA (UniCredit posiada 95 proc. akcji austriackiego banku, a resztą inwestorzy handlują na giełdach m.in. w Wiedniu i Warszawie - red.) - uważa P. Palenik.