Reklama

Włosi robią porządek w księgach?

Przeniesienie akcji BPH z Banku Austria do UniCredit to pierwszy zwiastun planowanej sprzedaży części polskiego banku

Publikacja: 08.08.2006 08:01

W ostatni piątek włoska grupa UniCredit ogłosiła, że za 4,3 mld euro odkupi od Austriaków pakiet 71,03-proc. akcji banku BPH. Tym samym Bank Austria Creditanstal przestanie być głównym akcjonariuszem krakowskiego banku. I choć w tej transakcji nie ma nic zaskakującego (BACA od ubiegłego roku jest częścią włoskiej grupy), to uwagę zwraca cena. 4,3 mld zł za pakiet Austriaków oznacza, że Włosi za każdą akcję BPH zapłacą ok. 824 zł, czyli o ponad 40 zł więcej niż obecnie te papiery wyceniane są przez rynek. Według wyceny Włochów, cały BPH wart byłby nieco ponad 6 mld euro, czyli 23,4 mld zł, podczas gdy giełdowa kapitalizacja całego BPH jest o ponad 1 mld zł niższa.

Cena księgowa czy już

rynkowa

- Nie przywiązywałbym większego znaczenia do tej ceny. Transakcja odbywa się wewnątrz spółek z grupy UniCredit i ma raczej charakter księgowy. Równie dobrze 1 jedną akcję można było wycenić na 1 zł czy na 1 tys. zł. Nie sądzę, by cena, jaką zapłacą Włosi za akcje BPH, była podstawą do rzeczywistej wyceny banku i miała przełożenie na cenę, za jaką UniCredit będzie chciał sprzedać "mini-BH" - uważa Marek Juraś, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. Jego zdaniem, cena zaoferowana przez Włochów nie odbiega specjalnie od rynkowej, gdyż pełne rozliczenie transakcji nastąpi do końca 2009 r., stąd różnica między aktualną wyceną akcji BPH na giełdzie.

Z opinią, że transakcja ma jedynie charakter księgowy, nie do końca zgadza się Piotr Palenik, analityk ING Securities. - Choć oba podmioty są powiązane, Włosi nie mogli zaproponować ceny z księżyca, gdyż naraziliby się na zarzut działania na szkodę mniejszościowych akcjonariuszy BACA (UniCredit posiada 95 proc. akcji austriackiego banku, a resztą inwestorzy handlują na giełdach m.in. w Wiedniu i Warszawie - red.) - uważa P. Palenik.

Reklama
Reklama

Kłopot z wyceną

Zdaniem analityka ING Securites, gdyby cena była dużo wyższa, Włosi mogliby później wystąpić z argumentem, że nie mogą sprzedać "mini-BPH", gdyż oferty są wyraźnie niższe od ich własnej wyceny BPH. Przypomnijmy, że zgodnie z kwietniowym porozumieniem między UniCredit a polskim rządem, Włosi sprzedadzą 200 oddziałów, wraz centralą, platformą informatyczną i marką BPH. Ma to się odbyć na zasadzie "przetargu na rynkowych warunkach". Według nieoficjalnych informacji największe szanse na zakup podzielonego BPH mają francuska grupa Credit Agricole i brytyjski HSBC. Pozostałe 280 oddziałów po BPH zostanie wchłoniętych przez drugi polski bank kontrolowany przez UniCredit - Pekao.

Zdaniem analityków, cenę, jaką zapłaci UniCredit Austriakom, trudno odnosić do planowanej sprzedaży BPH, gdyż nie wiadomo, co z obecnego BPH zostanie ostatecznie wystawione na sprzedaż i jaka będzie rzeczywista wartość tej instytucji po podziale. - Trudno ją nawet wykorzystywać przy planowanym parytecie wymiany akcji BPH i Pekao. Będzie on raczej uzależniony od aktualnych wielkości aktywów i funduszy obu banków - dodaje M. Juraś.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama