Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 08.08.2006 09:12

Financial Times 7 sierpnia 2006

Wojna jest całkiem blisko,

a interesy idą dobrze

Banki inwestycyjne i korporacje finansowe odrzucają doniesienia, jakoby wojna w Libanie miała zaszkodzić gospodarkom państw Zatoki Perskiej, tzw. grupy GCC, w skład której wchodzą: Kuwejt, Katar, Oman, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Mounzer Nasr, prezes grupy Arcapita, stwierdził, że dopóki nie jest zagrożona stabilność w Arabii Saudyjskiej, kluczowego państwa regionu, inwestorzy nie będą wycofywać funduszy z państw GCC. - To swoisty paradoks, że wojna w sąsiadującym z nami regionie ma pozytywny wpływ na sytuację w krajach Zatoki. Jest to, oczywiście, efekt wzrostu ceny ropy naftowej - uważa Nasr. Region obecnie przyciąga międzynarodowe banki, pragnące osiągnąć duże zyski, które w dużym stopniu stymuluje drożejący od 2001 r. surowiec. Ekonomiści szacują, że produkcja ropy w państwach GCC pozwoli zarobić w tym roku 370 mld dolarów. - Nieszczęściem jest, że możemy zyskać na tej wojnie, a tracą przecież na tym mieszkańcy Libanu - powiedział Georges Makhoul, prezes Banku Morgan Stanley na Bliskim Wschodzie. Firmy z sektora budowlanego liczą na lukratywne kontrakty przy odbudowie Libanu. Niemniej jednak inwestorzy z krajów Zatoki poniosą straty z tytułu swoich inwestycji.

Wall Street Journal 7 sierpnia 2006

Reklama
Reklama

Apetyt na przejęcia w branży

metalurgicznej będzie rósł

Podczas gdy finalizowana jest fuzja Arcelora i Mittal Steela, opiewająca na 33,39 miliarda dolarów, inne korporacje notujące w ostatnich latach dobre wyniki zamierzają kontynuować rozwój, aby móc stawić czoła konkurencji na rynkach światowych. Nieustanny wzrost pozwoli uniknąć im roli ofiary potencjalnego wrogiego przejęcia. Stalowe koncerny na świecie planują nowe akwizycje i budowę kolejnych zakładów po to, aby pozostawać niezależnymi. - Przedsiębiorstwa z branży metalurgicznej zarabiają o wiele więcej niż kilka lat temu - stwierdził Greg Eck, zastępca prezesa w GE Commercial Finance. - Dlatego starają się zainwestować nadmiar środków - dodaje. W tym roku, w ciągu 7 miesięcy, firma Dealogic zanotowała 436 transakcji na rynku metali i stali wartych 67,75 mld USD w porównaniu z 379 kontraktami za 22 mld USD w tym samym okresie w poprzednim roku. Prawdopodobnie w przyszłości będzie ich więcej. Koncern Arcelor-Mitall będzie zdolny wyprodukować 108 mln ton stali rocznie, trzy razy więcej niż jego najwięksi rywale. Analitycy branży przewidują, że tendencja do utrzymywania się konsolidacji w sektorze będzie się utrzymywać.

Kommiersant 7 sierpnia 2006

W krajach rozwijających się

giganci są w modzie

Reklama
Reklama

Tworzenie branżowych, państwowych gigantów, mogących konkurować z transnarodowymi korporacjami, nie należy do rosyjskich wynalazków. Powstawanie wielkich koncernów w Rosji, Chinach, Indiach, Brazylii i innych krajach rozwijających się to jeden z ważniejszych, ale niedostrzeganych trendów naszych czasów - uważają eksperci. Tworzenie państwowych gigantów w krajach rozwijających się ma bardzo racjonalne podstawy. Takim przedsiębiorstwom o wiele prościej jest przyciągać kapitał i nowe technologie. Tworzenie wielkich korporacji w przypadku takich państw, jak Brazylia, Indie czy Rosja to także sprawa prestiżu. Eksperci uważają, że firmy pokroju brazylijskiego Petrobasu, rosyjskiego Łukoilu, indyjskiej Wipro, chińskiego Haier lub meksykańskiego Cemeksu będą mogły w przyszłości śmiało konkurować z tak potężnymi koncernami, jak Siemens czy Toyota. Za przykład niech posłuży Cemex z Meksyku, który już teraz jest trzecim pod względem wielkości producentem cementu na świecie. Jednak budowa państwowych gigantów ma też drugą stronę medalu. Polityka skierowana na tworzenie wielkich koncernów prowadzi do osłabienia konkurencji na rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama