Wynajęty przez Optimusa prawnik uznał po przeprowadzeniu audytu, że podwyższenia kapitału w spółce dokonano zgodnie z prawem. Robert Karwowski przyjął jednak, że dokumenty związane z emisją akcji są wiarygodne. Prawnik zastrzega, że znany jest mu fakt kwestionowania oryginalności uchwały rady nadzorczej. Nie wziął tego pod uwagę, ponieważ nie zostało to potwierdzone przez odpowiednie organy. Autor raportu dopatrzył się jednak nieprawidłowości, związanych z informowaniem rynku o wydarzeniach w firmie.
Przypomnijmy, w wyniku czerwcowego podwyższenia kapitału producenta komputerów, Michał Dębski został największym akcjonariuszem spółki, o czym inwestorzy giełdowi dowiedzieli się dopiero 10 lipca.
Co grozi za to Optimusowi? Komisja Papierów Wartościowych i Giełd może wydać decyzję o wykluczeniu (na czas określony lub bezterminowo) jego akcji z obrotu giełdowego. Może również nałożyć karę do 1 mln zł lub zastosować obie sankcje łącznie. Komisja ma prawo również nałożyć kary na członków zarządu, do wysokości ich trzykrotnego miesięcznego wynagrodzenia. Możliwe jest również pociągnięcie do odpowiedzialności karnej osób odpowiedzialnych za dezinformację. Podlegają one grzywnie nawet do 5 mln zł. Może im grozić także pozbawienie wolności od 6 miesięcy do 5 lat, lub zastosowanie obu kar łącznie.
Nie wiadomo, kto w spółce był odpowiedzialny za informowanie rynku. Obecny prezes Piotr Lewandowski wskazuje na byłego szefa - Michała Lorenca. Ten przerzuca odpowiedzialność na Lewandowskiego, który był wcześniej dyrektorem ds. strategii i rozwoju. Pełnił także funkcję rzecznika prasowego spółki.
- KPWiG prowadzi nadal postępowanie w sprawie naruszenia obowiązków informacyjnych przez Optimusa. Mamy nadzieję, że zakończy się szybko. Najbliższe posiedzenie Komisji odbędzie się 29 sierpnia - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik urzędu.