Notowany na CeTO producent bielizny zamierza przenieść się na giełdowy parkiet. - Debiut na giełdzie jest jak najbardziej aktualny. W najbliższych dniach pojawią się informacje związane z publiczną ofertą - mówi Józef Kiszka, prezes spółki. Mewa po pierwszym półroczu zanotowała 11,8 mln zł przychodów i 0,49 mln zł straty netto (przed rokiem odpowiednio 13 mln i 0,1 mln zł zysku). - Strata spowodowana jest głównie wyprzedażą zapasów. Drugie półrocze będzie dla nas lepsze - dodaje prezes Kiszka. Pozytywnie na płynność finansową Mewy i jej zysk wpłynie sprzedaż siedziby spółki w ramach leasingu zwrotnego. Zgodę na transakcję musi wyrazić walne zgromadzenie, które odbędzie się 16 sierpnia. Pozyskane pieniądze zostaną przeznaczone na spłatę kredytów. Mewa zamierza zmniejszyć zobowiązania krótkoterminowe, preferując długoterminowe.
Spółka sprzedaje bieliznę pod markami LOOKat, Mewa, Secret, John Bradley oraz Szame. Firma liczy na wzrost sprzedaży eksportowej szczególnie do Ukrainy i Rosji.