Zakłady Azotowe Puławy, największy krajowy producent nawozów, zarobiły w czwartym kwartale zakończonego w czerwcu roku obrachunkowego 13,08 mln zł. To o 74 proc. mniej niż przed rokiem. - Niższe zyski to efekt przede wszystkim wzrostu kosztów zakupu gazu ziemnego, podstawowego surowca używanego przez spółkę. Tylko w okresie od kwietnia do czerwca były one wyższe niż przed rokiem o ponad 37 mln zł - wyjaśnia Małgorzata Iwanejko, prezes zarządu spółki. Wydatki na zakup błękitnego paliwa stanowią 1/3 kosztów firmy. Według obliczeń Puław, w minionym kwartale koszty zakupu gazu zwiększyły się średnio o 28,9 proc. rok do roku. Jego ceny wzrosły o 38,9 proc. Jeszcze bardziej niż wynik netto spadł zysk operacyjny, aż o 79 proc., do 13,6 mln zł.
Przychody spółki od kwietnia do czerwca wyniosły 540 mln zł. Przed rokiem przekroczyły nieco 523 mln zł. Spółka wyjaśnia, że to głównie zasługa większej sprzedaży nawozów granulowanych, jak mocznik i saletra amonowa. W osiągnięciu wysokich przychodów, w minionym kwartale, pomogła spółce również pogoda. Opóźnienie terminów nawożenia spowodowało, że część sprzedaży zaplanowanej na pierwsze trzy miesiące roku została przesunięta na następny kwartał. Po czterech kwartałach roku obrachunkowego 2005/2006, Puławy zarobiły 126,16 mln zł. To o 37,5 proc. mniej niż rok wcześniej, jednocześnie o 3 mln zł więcej, niż przewidywała podwyższona niedawno prognoza. Zarząd podwyższył prognozę na rok obrotowy 2005/2006 na początku ostatniego kwartału - 26 kwietnia. Zakładała, że zysk netto sięgnie 123 mln zł (o 5 mln zł więcej, niż planowano wcześniej), zysk operacyjny wyniesie 154 mln (o 10 mln zł więcej), a przychody 1,98 mld zł (o 80 mln zł więcej). Ostatecznie, po czterech kwartałach przychody Puław wzrosły nieznacznie, do 2 mld zł, z 1,96 mld rok wcześniej, a zysk operacyjny obniżył się o 45 proc., do 156,9 mln zł. Po ogłoszeniu wyników w poniedziałek za akcje spółki płacono 53,9 zł, po wzroście o 0,2 proc.