Tylko kilku dni potrzebował Capital Partners na znalezienie nowego, potencjalnego dostawcy gazu ziemnego, który CP Energia (spółka zależna funduszu) będzie importowała do Polski. Na początku ubiegłego tygodnia giełdowe przedsiębiorstwo poinformowało o zerwaniu współpracy z firmą Novatek, z którą CP Energia chciała wspólnie zbudować fabrykę skroplonego gazu ziemnego (LNG). Capital Partners okupił komunikat kilkunastoprocentowym spadkiem kursu.

Giełdowa spółka podała, że CP Energia podpisała warunkową umowź kupna 100 proc. udziałów w firmie Kriogaz z Sankt Petersburga. - Transakcja zostanie sfinalizowana pod warunkiem, że przejmowany podmiot znajdzie partnera posiadającego licencjź na eksport gazu z Rosji - powiedział Paweł Bala, prezes Capital Partners. Zgodnie z nowymi rosyjskimi przepisami, które weszły w życie 1 sierpnia, o licencjź na eksport gazu może starać siź jedynie Gazprom i podmioty w 100-proc. zależne od monopolisty.

Prezes Bala nie chciał zdradzić, ile CP Energia może zapłacić za Kriogaz. - Kwota nie przekroczy kilku milionów złotych. Transakcja zostanie sfinalizowana ze środków własnych naszej spółki zależnej - stwierdził. Nie wiadomo również, kto jest stroną sprzedającą. Założycielami Kriogazu (działa od 1993 r.) były spółki zależne Gazpromu, później Kriogaz zmienił właściciela. Nie wiadomo również, kiedy rosyjska spółka trafi pod skrzydła CP Energii. - Umowa zostanie podpisana w ciągu kilku miesięcy - wskazał wymijająco prezes Bala. Podobnie brak danych na temat wyników Kriogazu. - Firma prowadzi normalną działalność. Ma przychody i zyski - odpowiedział jedynie P. Bala. - To spółka inżynierska, która zajmuje się technologią produkcji i składowania LNG - podsumował P. Bala.

Capital Partners miał w I półroczu 0,56 mln zł przychodów i zarobił netto (dzięki przeszacowaniu wartości posiadanych akcji eCardu) 8,5 mln zł.